00:00:10: *Tumaczenie Soneri*
00:00:30: Strona z najnowszymi napisami bollywood na chomiku Shabbo.
00:00:50: Podziekowanie dla Javeda Akhtara za stworzenie piknych wierszy do filmu :)
00:00:58: *Dla "baadshah.org"|*mmmm48
00:01:43: Wyjdziesz za mnie? 
00:01:44: Kabir...prosz. 
00:01:46: Dobra. 
00:01:48: Wyjdziesz za mnie, prosz? 
00:01:51: Dlaczego to robisz? 
00:01:53: Bo prdzej czy pniej i tak wemiemy lub. 
00:01:56: Kochamy si.
00:01:58: Nasze rodziny zdaj si tolerowa siebie nawzajem. 
00:02:01: Jestem architektem, a ty projektantem wntrz. 
00:02:05: Jestemy doskonali. 
00:02:09: Co ty na to? 
00:02:12: Jeste pewien? 
00:02:14: Natasha, zrb to szybko... 
00:02:16: ...bo kolano mnie boli. 
00:02:19: Tak! 
00:02:38: Wydaje si, jakby to wczoraj Natasza przysza na ten wiat. 
00:02:43: A dzisiaj, jest ju zarczona.
00:02:46: Kabir, nie trac crki. 
00:02:49: Dostaj nowego syna. 
00:02:51: Jeste taki filmowy, tato. 
00:02:57: Harryji. 
00:03:00: Dwa lata temu zlecie mi budow twojego hotelu. 
00:03:04: Kto by przypuszcza, e pewnego dnia bdziemy jedn wielk rodzin. 
00:03:07: W imieniu mojej rodziny, witam was wszystkich. 
00:03:11: Dzikuj bardzo. 
00:03:12: *Czy kiedykolwiek moge pomyle, e bdziesz moim bohaterem?*
00:03:17: *Jeste wszystkim, czym chciabym by.* 
00:03:21: *Mog lata jak orze.*
00:03:25: *Poniewa jeste wiatrem pod moimi skrzydami.*
00:03:31: *Jeste wiatrem pod moimi skrzydami.*
00:03:42: To byo pikne. 
00:03:49: Witam wszystkich. 
00:03:50: Jestem Imran. 
00:03:51: Kabir i ja od czasw szkolnych bylimy przyjacimi.
00:03:53: Trzej muszkieterowie! 
00:03:55: To prawda, tak wanie wujek nazwa nasz trjk. 
00:03:58: Trzej muszkieterowie. 
00:04:00: Niestety, trzeciego muszkietera... 
00:04:02: ...Arjuna, nie ma ju wrd nas. 
00:04:06: Nie martwcie si, on yje. Po prostu nie ma go tu i teraz.
00:04:11: W kadym razie, Natasha... 
00:04:12: Kabir jest jednym z najmilszych facetw na wiecie.
00:04:16: Wic, jeli kiedykolwiek rozbijesz jego BMW, nie martw si tym. 
00:04:20: To dobry pretekst, aby dosta nowy samochd. 
00:04:22: Jest bardzo inteligentny. 
00:04:26: Wic zostaw jemu prac domow waszego dziecka.
00:04:29: Jeste prawdziwym przyjacielem, dziki. 
00:04:30: Prosz bardzo, bracie. 
00:04:32: On ma bardzo due serce. 
00:04:35: Wic, nie zastanawiaj si nad tymi diamentami, tylko je kup.
00:04:44: W zasadzie Natasha... 
00:04:46: Kabir jest staym gociem. 
00:04:49: Wic po rk na jego rce i id z nim.
00:04:53: Bo nie wane co... 
00:04:55: ...ale on nigdy ci nie zawiedzie. 
00:04:57: Jakie to sodkie. | - Suchajcie, suchajcie! 
00:05:01: Dzikuj. 
00:05:02: Moesz teraz wysa czek.
00:05:05: Tanya... 
00:05:07: Dzikuj. 
00:05:09: Pozwl, e ci ostrzeg.
00:05:10: Nikhil planuje wielki wieczr kawalerski.
00:05:13: Ju za pno. 
00:05:14: Jego przyjaciele ze szkoy zaplanowali kawalerskie wakacje.
00:05:17: Podr przez Hiszpani. 
00:05:19: Podr? | - Nie pytaj. 
00:05:22: Zawarli jaki pakt w szkole, e... 
00:05:24: ...kady z nich wybierze sobie jaki sport ekstremalny.
00:05:27: Powanie? Tak jak ten program "Nieustraszeni"?
00:05:30: Dokadnie! 
00:05:31: A pozostali dwaj bd musieli to zrobi. 
00:05:34: Wic, co wybrae? 
00:05:36: Nie mog powiedzie. 
00:05:39: Przynajmniej nie moe powiedzie tego przy mnie.
00:05:41: Widzisz... 
00:05:42: ...sport jaki wybierzemy bdzie zaskoczeniem dla dwch pozostaych. 
00:05:46: Zamknij si! 
00:05:47: Powanie. | - artujesz sobie? 
00:05:49: Nie. 
00:05:50: I dlatego nikt z nas nie wrci cay.
00:05:54: Czyj to by pomys? 
00:05:56: Mj. 
00:05:57: Trzy tygodnie. 
00:05:58: Wiesz, jacy s ci chopcy.
00:06:00: Ale nie Kabir. 
00:06:02: Oh prosz! 
00:06:03: Wszyscy faceci szalej na wieczorze kawalerskim. 
00:06:07: Tak naprawd Nikhil jeszcze mi nie powiedzia, co si stao na jego wieczorze kawalerskim. 
00:06:14: Nie wiem. 
00:06:16: Syszaem co o twoim wieczorze kawalerskim. 
00:06:24: Kto ci powiedzia? 
00:06:25: Wic to prawda. 
00:06:27: Czy Natasha o tym wie? 
00:06:29: Nie stary, dlaczego miabym jej o tym mwi? 
00:06:31: Prosz...nie mw jej. 
00:06:34: Bya z Ukrainy. 
00:06:36: Bya cholernie gorca. | - Milutko.
00:06:38: Byem totalnie nachlany.
00:06:40: Dobra, suchaj... 
00:06:42: Jeli Sameera si o tym dowie, to mnie zabije. 
00:06:45: Wiem, nie martw si. 
00:06:46: To bya moja ostatnia noc jako kawaler. Wiesz, e nigdy ju tego nie zrobi.
00:06:49: Rozumiem, nie martw si o to. 
00:06:52: Prosz | - To si zdarza. 
00:06:54: Sameera! 
00:06:59: Sorry, nie mogem si powstrzyma. 
00:07:01: Trzymaj si, czowieku. | - Do zobaczenia. 
00:07:05: Zaufaj mi, ta sztuczka nigdy nie zawodzi.
00:07:09: To znaczy? 
00:07:10: Powiedz ludziom, e co o nich wiesz...
00:07:15: ...a zanim si zorientujesz, ju mwi ci swoje tajemnice. 
00:07:18: Zamknij si! 
00:07:19: Nie wiedziae o Ukraince? 
00:07:22: Nie, on mi powiedzia.
00:07:25: wietnie! 
00:07:29: Tak, czas to pienidze, Simon. Jeli chcesz pienidzy, to przesta marnowa mj czas.
00:07:32: Sprzedam 50.000 umw! 
00:07:34: 50,000 i tym razem nie schrza!
00:07:38: Ile? 
00:07:40: Cholera! To jest przeraajce! 
00:07:42: Sprzedaj. Sprzedaj wszystko. 
00:07:51: Suchaj Joe, jeli nadal mi bdziesz wciska kit...
00:07:53: ...to bd musia zamieni moje Ferrari na Ford Fiesta! 
00:07:58: Mamy biel, zoto i... 
00:08:01: ...tony szampana. 
00:08:02: I... 
00:08:04: ...centrum sztuki. | - To jest adne. 
00:08:07: Nareszcie! 
00:08:08: Kabira! 
00:08:09: Przykro mi czowieku. 
00:08:11: Nie masz pojcia, co si tu dzieje. 
00:08:13: A ty nie masz pojcia, jak super imprezk przegapie. 
00:08:16: Jestem pewny, czowieku. 
00:08:17: Suchaj... 
00:08:19: Mam problem. 
00:08:21: Chyba nie dam rady z t Hiszpani. 
00:08:23: Co? 
00:08:24: Arjun, obiecae! 
00:08:26: Wiem, ale... 
00:08:28: Mylaem, e ta umowa nad ktr pracuj przejdzie...
00:08:31: ...ale utknem. 
00:08:32: Nie mog uwierzy, e wpakowujesz mnie w ten kana na mojej wycieczce kawalerskiej.
00:08:36: To nie o to... 
00:08:37: Wic o co chodzi? 
00:08:39: Zdecydowalimy si razem to zrobi. 
00:08:43: Jeli si nie wyrobisz, to odwoam to.
00:08:46: Nie bd taki sentymentalny. To moja praca! 
00:08:48: Nie jestem sentymentalny. 
00:08:50: Ju raz to odwoalimy, wic zrobimy to jeszcze raz. 
00:08:53: Bdzie dobrze. 
00:08:55: Albo my trzej, albo nikt.
00:09:23: Cze. 
00:09:25: Cze. 
00:09:26: Jak si masz? 
00:09:27: Dobrze. 
00:09:29: Dobrze wygldasz, wiczya? 
00:09:32: Tak. 
00:09:33: I jak zwykle rano.
00:09:40: Miaam zamiar do ciebie zadzwoni. 
00:09:42: Wic dlaczego tego nie zrobia? 
00:09:45: Wychodz za m.
00:09:51: Jak szybko. | - Arjun, prosz! 
00:09:58: Wszystkiego najlepszego, Rohini. 
00:10:17: Arjun, to znowu ja.
00:10:19: Nie rb mi tego.
00:10:21: Wiem, dlaczego wymylasz te wymwki. 
00:10:24: Ale miny ju cztery lata od tego incydentu. 
00:10:26: A teraz si eni.
00:10:28: Nawet teraz, mam tylko dwch przyjaci. 
00:10:32: Jestemy trzema muszkieterami. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. 
00:10:41: Czy mylae o... 
00:10:44: ...tym co mwilimy? 
00:10:46: O czym? 
00:10:48: O powrocie do Bombaju? 
00:10:52: Ammi... 
00:10:53: Lubi Delhi i ycie na wasn rk. 
00:11:03: A ta podr do Hiszpanii... 
00:11:06: ...zaplanowae j, czy bya ona przypadkiem? 
00:11:11: Dlaczego nie moesz po prostu powiedzie, co naprawd mylisz? 
00:11:15: wietnie. 
00:11:17: Czy zamierzasz spotka si z Salmanem? 
00:11:20: Nie wiem. 
00:11:21: Imran, dlaczego mi nie ufasz? 
00:11:24: To nie chodzi o ciebie Ammi. 
00:11:26: On jest moim ojcem. | -On jest twoim ojcem?
00:11:28: Czy kiedykolwiek dzwoni i prbowa dowiedzie si jak si czujesz? 
00:11:33: Moe prbowa, ale trzymaa go z daleka ode mnie.
00:11:37: Do niedawna nawet nie wiedzia, e jest moim ojcem. 
00:11:41: Dobra. 
00:11:42: Rb, co chcesz. 
00:11:43: Ale prosz, pamitaj. 
00:11:46: Faisal by twoim jedynym ojcem. 
00:11:54: Cze. | - Cze.
00:11:57: Widz Ci. 
00:11:58: Tskni za tob, kochanie. 
00:12:00: Teraz widzimy si codziennie.
00:12:03: Jad tylko na trzy tygodnie, Natasha. 
00:12:14: Co bd robia sama w Londynie? 
00:12:17: Chodzia po sklepach.
00:12:19: A za trzy tygodnie wrc do Londynu i bd nosi za ciebie torby z zakupami.
00:12:23: Bardzo zabawne. | - Wiem. 
00:13:16: *NIE PRZEYJESZ YCIA DWA RAZY.*
00:16:08: Nie widz w tym planie Madrytu.  | - Bo go nie ma. 
00:16:10: Jedziemy do Hiszpanii, ale nie zobaczymy stolicy? 
00:16:12: Nie mamy wystarczajco duo czasu. 
00:16:14: Nie moemy zmieni teraz planu. | - Myl, e powinnimy go zmieni. 
00:16:17: Popatrz, kto przyszed! 
00:16:19: Cze! Jak tam twj lot? | - Cze.
00:16:22: C... 
00:16:23: ..przelecia. 
00:16:25: mieszne! 
00:16:35: Mio ci widzie. | - Ciebie te. 
00:16:37: Przykro mi z powodu Abu. 
00:16:39: Dostaem twj e-mail. 
00:16:42: Jak si ma Ammi? | - W porzdku. 
00:16:44: Nie jest atwo przez to przej.
00:16:48: Jak si trzymasz? 
00:16:49: Dobrze.
00:16:50: Praktycznie, niele.
00:16:51: Mam nowe mieszkanie, trzy sypialnie, duo przestrzeni. 
00:16:54: Mio. 
00:16:55: Nie mog uwierzy, e jestemy razem. 
00:16:58: Tak. | - Wreszcie! 
00:17:00: Usidziemy? 
00:17:02: Tak, tu jest plan. 
00:17:04: Po pierwsze pojedziemy do Costa Brava, ktre jest moim wyborem. 
00:17:09: A potem pojedziemy do Sewilli, jak chcia Arjun. 
00:17:11: A potem pojedziemy do... 
00:17:12: ...Pampalona ktre wybrae ty. 
00:17:14: Jutro rano wyjedamy do Costa Brava. 
00:17:23: Co tam grzebiesz w laptopie? 
00:17:25: Szukam adresu. 
00:17:26: Hola Kabira. 
00:17:31: Kabira.... 
00:17:32: Twj skarb. 
00:17:35: wietnie. Dziki, stary.
00:17:41: Co z tym zrobie? 
00:17:43: Kole! 
00:17:44: Przede wszystkim, bd wdziczny, e kupiem dla ciebie torebk za 12.000 Euro! 
00:17:48: Co? 
00:17:50: Daj, poka to.
00:17:55: 12,000 Euro za t torebk? 
00:17:57: To o wiele wicej ni twoja wypata. 
00:18:02: Co? 
00:18:04: Natasha kocha te torebki. 
00:18:06: A ja kocham samochody, Kabir. 
00:18:08: Wic zawsze pamitaj. 
00:18:09: e jeli kiedykolwiek bdziesz chcia mi sprezentowa drogi samochd to nie wahaj si. 
00:18:13: Nie bd si waha. | - Dobrze. 
00:18:15: Chodmy. 
00:18:16: Nie mog. 
00:18:18: Musz wykona par telefonw.
00:18:20: Do zobaczenia pniej. 
00:18:22: Adios amigos. 
00:18:25: Mylaem, e to wakacje. | - Ja te. 
00:18:28: Chodmy. 
00:18:43: Wiesz, gdzie to jest? | - Tak, cay czas prosto. 
00:18:45: Jak daleko jest ta galeria? 
00:18:47: Zamknij si! 
00:18:49: To tutaj. 
00:18:51: To jest ta ulica. Catonia, czy jak tam zwa.
00:18:55: To tu?
00:18:56: Tak myl. 
00:19:09: Hej! 
00:19:15: Salman Habib. 
00:19:16: To imi Desi. 
00:19:18: Musi by z Pakistanu lub z Indii. 
00:19:32: Dziki, dwa krokiety i trzy tortille.
00:19:36: Dziki. 
00:19:41: Chciaem, aby z nami poszed.
00:19:43: Wszdzie azilimy szukajc jego galerii. 
00:19:45: Czowieku, to miasto jest pikne. 
00:19:47: C, dzisiaj zarobiem 2000 funtw prowizji, wic... 
00:19:50: przepraszam, nie narzekam. 
00:19:52: Na zdrowie. 
00:19:53: 2.000 funtw? | - Taa. 
00:19:55: Na zdrowie. 
00:20:00: Kole ... 
00:20:02: Syszaem co o sobie. 
00:20:04: Co? 
00:20:07: Wiesz co.
00:20:10: Mama ci powiedziaa? 
00:20:14: Tak. 
00:20:17: Ale czy ci mwia, e zostaem zmuszony? 
00:20:20: Ok? | - Ok.
00:20:23: Na Boga. Ona wszystko musi wygada.
00:20:26: Doprowadza mnie do szau, czowieku. 
00:20:27: Tak. 
00:20:28: Przyjechaa do Londynu kilka dni temu.
00:20:30: I zacigna mnie do przyjaciela jakiego krewnego.
00:20:32: Aby zobaczy dziewczyn. 
00:20:34: Ciocia Neelu i Gogi, crka wuja Cookie.
00:20:37: Pomylaem, e pjd na herbat... 
00:20:40: ...troch pogadam i sobie pjd.
00:20:44: A jak wziem pierwszy yk... 
00:20:46: ...a tu Cookie mwi "nie"! 
00:20:48: Wic...wiesz... 
00:20:49: Co? 
00:20:50: Znaczy, co z tego. Co mi tam? 
00:20:57: Co? 
00:21:01: No ludzie! 
00:21:04: Postawili cie na nogi by poszed zobaczy dziewczyn... 
00:21:07: ...i zostae odrzucony? | - Nie prbowaem nawet zrobi wraenia. 
00:21:09: Nie gadaj gupot. | - Nie chciaem jej zaimponowa! 
00:21:11: Zniszczye nasz reputacj. 
00:21:13: Zamknij si, prosz przesta! 
00:21:17: Dlaczego miaa ci to mwi? Co si z ni dzieje? 
00:21:20: Waciwie, twoja mama nic nie powiedziaa. 
00:21:23: To jego ostatni trik. A ty jeste jego ostatni ofiar.
00:21:26: Na zdrowie! 
00:21:28: 2,000 funtw! 
00:21:33: Doronij, czowieku! 
00:21:36: Ile masz lat? 
00:21:40: Wiesz co... 
00:21:41: ...musimy si jeszcze napi.
00:21:42: Jeden za Cookiego. | - Chcemy wznie toast za Cookiego. 
00:21:45: Dobra. 
00:21:48: Ale nie dla mnie. 
00:21:49: Mam za godzin poczenie konferencyjne.
00:21:51: Ten sam stary plan? 
00:21:53: Wiele pienidzy i emerytura w wieku 40 lat? 
00:21:55: Tak! 
00:21:56: Taki jest plan. 
00:22:07: Suchaj... 
00:22:09: Dzikuj. 
00:22:11: Za co? 
00:22:12: e zgodzie si jecha na wycieczk. To wiele dla mnie znaczy.
00:22:17: Jestem pewien, e tak. 
00:22:26: Pimienno jest kluczowa. 
00:22:28: To nie jest takie proste. 
00:22:30: O....Mj...Boe.
00:22:39: Kabira, niesamowity wybr. 
00:22:42: Jest wspaniaa, ale nie jest nasza. 
00:22:46: Co? 
00:22:48: SUV bdzie bardziej komfortowy. 
00:22:50: Do diaba z komfortem. Tylko na ni spjrz! 
00:22:57: Chopaki? 
00:22:59: Hola, dzie dobry. | -Twoje imi? 
00:23:02: Kabir Dewan. | - Chopaki! 
00:23:04: Kabir...Arjun... 
00:23:06: Jest pikna. 
00:23:10: Mam zarezerwowanego SUVa i wic by mnie oskaryli wezm go, przepraszam. 
00:23:14: Sprzedam torebk Nataszy. 
00:23:17: Zabawne. 
00:23:18: Prosz! 
00:23:20: Co robisz? Zachowuj si! 
00:23:25: Oh, nawet o tym nie myl, kole. 
00:23:27: Cae ycie siedziaem w twoim samochodzie. 
00:23:31: Teraz moja kolej. 
00:23:35: Co robisz? 
00:23:37: 12,000 Euro. Jedzi w pierwszej klasie. 
00:24:43: Hej, Sarah, co tam? Dzwoni pan Yamamoto? 
00:24:48: C, bdzie musia poczeka dwa dni. 
00:24:51: Nie, nie mw, e jestem na wakacjach. Niech dzwoni do mnie Joe. Pa.
00:25:00: Hey Joe, co si dzieje? 
00:25:03: Co, "Teraz" teraz? 
00:25:06: Tak, dobra. Tak, zrobi to, pa. 
00:25:18: Przykro mi chopaki. 
00:25:34: Chopaki...gra dziesi minut! 
00:25:39: Moshi Moshi, Arjun-san. 
00:25:41: Moshi Moshi, Yamamoto-san. 
00:25:45: Jak si masz? 
00:25:47: Czuj si dobrze, dzikuj. 
00:25:50: Moshi, Moshi?. 
00:25:52: To po Japosku cze.
00:25:54: Zapewniam ci, e zawsze bd tu dla Ciebie. 
00:26:00: Kabira... 
00:26:01: Spjrz na ten niesamowity widok. 
00:26:04: A teraz spjrz na naszego przyjaciela. 
00:26:06: Mj zesp ma zamiar poczy wszystkie informacje. 
00:26:08: Zaatwi to z Tob w cigu trzech dni. 
00:26:11: Co mu si stao, stary? 
00:26:14: Moim zdaniem... 
00:26:16: ...sta si psychicznie chory. 
00:26:19: I potrzebuje psychiatry. 
00:26:23: Czy to nie ze szkoy? 
00:26:24: Nie ze szkoy. 
00:26:26: Tylko z bszkoy. | - Eszkoy! 
00:26:28: Eszkoy! 
00:26:29: Bo tylko Pan Dubey moe tak mwi. 
00:26:33: Pan Dubey. 
00:26:35: Czy jeste umysowo chory mj chopcze? 
00:26:41: Nie chopcze.
00:26:43: Tylko bopcze.
00:26:44: Bopcze.
00:26:46: Umysowo chory, mj bopcze.
00:26:48: Umysowo chory, bopcze.
00:26:51: Dzikuj, panie Yamamoto. 
00:26:55: Chodmy. Ju skoczyem.
00:26:57: Arjun, mj bopcze.
00:26:59: Wygldasz na chobego w tym mundurze! 
00:27:03: Chodmy. 
00:27:05: Dobra, bardzo dobrze bowiezia. 
00:27:32: Chopaki... 
00:27:34: ...rbcie to co mwi.
00:27:37: Mino 10 lat od collegu. Prosz, doronij.
00:27:39: Nie rb tego, prosz. | - Zaufaj mi. 
00:27:42: Bdziesz mnie caowa pniej. 
00:27:45: Kiedy krzycz... 
00:27:46: ...nikt mnie nie pokona. 
00:28:08: Cze! 
00:28:16: Kole, jeste psychicznie chory! 
00:28:20: Ludzie s wszdzie tacy sami. 
00:28:22: To jest po prostu ludzka natura. 
00:28:30: Co robisz? 
00:28:33: Biedactwu jest za gorco.
00:28:36: Biedactwu? 
00:28:37: Kabira... 
00:28:39: Poznaj Torebkawati. 
00:28:44: Co si stao z twoimi artami? 
00:28:47: S chore. 
00:28:49: C, s podobne do twoich.
00:28:52: Hey Joe, tak jak mwiem. Pan Yamamoto i... 
00:28:55: Prosz, niech kto wyrzuci jego telefon.
00:29:00: Co... 
00:29:03: Odbio ci? 
00:29:06: Czy ty wanie... 
00:29:19: Mylisz, e go znajdziemy? 
00:29:24: Przykro mi, ale nie przypuszczaem, e on to zrobi. 
00:29:27: Oczywicie, e o tym nie wiedziae, Kabir. 
00:29:30: Teraz id znale mj telefon. 
00:29:31: Gdzie? | - Nie wiem. 
00:29:32: Chc mj telefon, to wszystko. 
00:29:34: Moe si zepsu. 
00:29:35: Arjun, nie wygupiaj si, nie znajdziemy go.
00:29:37: Ja si wygupiam? 
00:29:38: To ty wyrzucie mj telefon z jadcego samochodu, ty kretynie! 
00:29:41: Powiedzia, ebym go wyrzuci, to wyrzuciem.
00:29:44: Prawda? | - Kabir, powiedz mi bym go uderzy.
00:29:47: Nie wygupiaj si. 
00:29:48: Powiedz mi bym go uderzy.
00:29:50: Powiedz. 
00:29:52: Uderz go.
00:29:56: Co z tob? | - Chopaki! 
00:29:57: Kupi Ci nowy telefon. Ja tylko artuje. 
00:29:59: C, to nie jest mieszne. 
00:30:01: Ten telefon by wany. 
00:30:03: Mylisz, e jak co jest "super i zabawne" daje Ci licencj do robienia wszystkiego? 
00:30:07: Tak jest zawsze, "Imran powiedzia to. On jest taki zabawny." 
00:30:09: "Imran zrobi tamto, on jest taki super."
00:30:11: Doronij! 
00:30:12: Wyrzucanie telefonu przez okno nie jest zabawne! 
00:30:14: Spanie z moj dziewczyn te nie byo mieszne! 
00:30:23: Suchaj... 
00:30:25: ...to ju cztery lata. 
00:30:27: Przeprosiem za to. 
00:30:28: Zapomnij o tym.
00:30:30: A co?
00:30:32: Przestacie. Przestacie.
00:30:36: Zachowujecie si jak dzieci. 
00:30:40: Jeli jest jaki problem, to sobie z nim poradzimy. 
00:30:41: Podobnie jak doroli. 
00:30:42: Kt ci zrobi sdzi? 
00:30:44: Czy widzisz tu kogo innego? 
00:30:45: Suchaj. 
00:30:46: Powiedzmy to wprost. 
00:30:47: Nie mam z nim adnego problemu. 
00:30:50: Dlaczego masz mie jaki problem? 
00:30:52: Sonali bya moj dziewczyn. 
00:30:54: Daj spokj, Sonali i ja kochalimy si.
00:30:57: To si zdarza. Gwniane twoje szczcie. 
00:30:59: Tak. 
00:31:01: To byo gwno. 
00:31:03: Dla mnie. 
00:31:05: I jestem pewny, e ty nawet si nad tym nie zastanawiae.
00:31:09: Imran, czowieku... 
00:31:12: Nigdy bym ci tego nie zrobi. 
00:31:14: Arjun... 
00:31:15: Schrzaniem. I co mi chcesz teraz zrobi?
00:31:18: Co mam zrobi? 
00:31:19: Czy mam nosi koszulk z napisem "Przepraszam Arjun"? 
00:31:21: Co mam zrobi? 
00:31:23: Wystarczy na niego spojrze.
00:31:25: Posuchajcie mnie, okay. Wy dwaj, prosz! 
00:31:27: Sonali bya suk. 
00:31:29: Rozumiesz? 
00:31:30: Przykro mi, naprawd. 
00:31:31: Ona ci wykorzystaa. 
00:31:33: Pniej daa ci KWD i wykorzystaa jego. 
00:31:35: I pozbya si ciebie.
00:31:37: Kiedy bya strat czasu i teraz te jest strat czasu.
00:31:40: Cztery lata temu anulowalimy ten wyjazd z jej powodu. 
00:31:43: Dzisiaj jestemy tutaj dla mnie. Nie pozwlcie jej tego zniszczy.
00:31:47: Prosz! 
00:31:49: Ile razy mam przeprasza? 
00:31:52: Ile razy? Powiedzcie.
00:31:56: Dopki std nie wyjedziemy.
00:32:05: Co to jest KWD? 
00:32:07: Kop w dup. 
00:32:15: Jeste szalony. 
00:32:17: Porozmawiaj z nim. Uderzy mnie. 
00:32:21: Nie mog w to uwierzy. 
00:32:36: Cze kochanie... 
00:32:39: Dobrze. 
00:32:40: Wyjechalimy z Barcelony. 
00:32:43: Na drodze. 
00:32:45: Tak, jest pikne. 
00:32:48: Oczywicie, e s ze mn, a gdzie maj pj? 
00:32:53: Wszystko jest super. 
00:32:57: Tak. 
00:33:15: Wszystko gotowe. 
00:33:17: Wchodcie.
00:33:21: Tak! 
00:33:22: To jest dom. 
00:33:23: Super.
00:33:25: To jest pikne. 
00:33:26: Nie widzielicie jeszcze nawet poowy domu.
00:33:33: Niesamowite.
00:33:34: Wow, czowieku! 
00:33:36: Jest adniejszy ni na zdjciach. 
00:33:43: Niesamowite. 
00:33:44: Co za widok! 
00:33:49: Pewnego dnia. 
00:34:36: Jak byo? 
00:34:37: Odwieajco. 
00:34:40: Kim ona jest? 
00:34:42: Skd mam wiedzie, kole? 
00:34:46: Jest adna. 
00:34:48: Naprawd adna. 
00:34:53: Co si dzieje? 
00:34:55: Ona mnie cignie. Ona mnie cignie do siebie.
00:34:58: Ona mnie cignie.
00:34:59: Ja j widziaem pierwszy.
00:35:02: To prawda. 
00:35:04: Ale czy ona widziaa ciebie? 
00:35:09: Co? 
00:35:12: Hola. | - Hola.
00:35:16: Czy mog sprbowa? 
00:35:18: Tak. 
00:35:19: Dziki. 
00:35:25: Skd jeste? 
00:35:26: Z Brazylii? 
00:35:28: Z poowy USA, z poowy Indii. 
00:35:30: Indii? 
00:35:32: Co za zbieg okolicznoci. Ktra cz?! 
00:35:35: Mj tata jest z Delhi, ale mieszkam w Londynie. 
00:35:38: Hindi? Niele! 
00:35:40: Ty te...wow! 
00:35:45: Jeli jeste wolna, to moe chcesz doczy do mnie na drinka? 
00:35:54: Musz wsta rano.
00:35:56: Przepraszam. 
00:36:02: Dziki. 
00:36:13: Cze. 
00:36:18: Jak masz na imi? 
00:36:20: Laila. 
00:36:21: Imran. 
00:36:22: Ale moi przyjaciele nazywaj mnie "Romeo". 
00:36:37: Romeo? 
00:36:38: Powanie czowieku...Romeo? 
00:36:42: To znaczy, fuj! 
00:36:44: Arjun... 
00:36:46: To obowizek czowieka, aby prbowa. 
00:36:49: Sukcesy i poraki s w Jego rkach. 
00:36:52: wietnie, profesorze. 
00:36:55: Powanie? 
00:36:57: Masz mnie! 
00:37:09: Co to do cholery jest? 
00:37:11: Co? 
00:37:16: To! Co to do cholery jest? 
00:37:17: Powiedziae, e musz ci kupi nowy telefon. 
00:37:19: Ale nie okrelie jaki.
00:37:21: Jestem przedsibiorc. 
00:37:23: Nie Japonk ze szkoy.
00:37:25: Moshi Moshi. 
00:37:27: Zamknij si, zamknij si! 
00:37:29: Tylko si do mnie nie odzywaj. | - Ludzie, wystarczy! 
00:37:33: Spjrz na to. Co si z nim stao? 
00:37:36: Co si z tob stao?  | - To zabawne. 
00:37:39: Tak czy inaczej, teraz suchajcie dlaczego jestemy w Costa Brava. 
00:37:44: Gotowi? 
00:37:45: Tak. 
00:37:49: Gbokie... morze... 
00:37:50: Nurkowanie. 
00:37:53: Co? 
00:37:55: Tak, nasze pierwsze szkolenie zaczyna si jutro. 
00:37:57: Przykro mi ale... 
00:37:59: Dlaczego to si zawsze sprowadza do "torturujmy Arjuna"? 
00:38:01: Po prostu nie rozumiem. 
00:38:03: Spokojnie, wiem. 
00:38:04: Rozmawiaem z ludmi o szkole nurkowania. 
00:38:06: Nie musisz umie pywa. 
00:38:08: Wystarczy, eby umia si utopi.
00:38:10: Suchaj, po prostu si zamknij. Po prostu... 
00:38:13: ...milcz. 
00:38:15: Kabir... 
00:38:16: Nie rozumiem, jak moge pomyle, e ja to zrobi.
00:38:18: Co z tob? 
00:38:27: azienka jest na lewo. 
00:38:36: Dobra, suchaj. 
00:38:37: Wiem, e boisz si wody. 
00:38:40: Dobra. 
00:38:41: Ale to jest wyzwanie. I jest to cakowicie bezpieczne. 
00:38:44: Pomyl o tym. 
00:38:46: Niebieska woda...w porzdku? 
00:38:47: Ryba pywa blisko Ciebie. 
00:38:50: Koralowce... 
00:38:52: To bdzie niesamowite. 
00:38:58: Suchaj, jeli nie czujesz si komfortowo, nikt ci nie zmusza. 
00:39:02: Nie, mwi powanie, w porzdku. 
00:39:05: Dobra.
00:39:19: Kabir Dewan? 
00:39:21: Laila? 
00:39:23: Hey. 
00:39:23: Cze, co tu robisz? 
00:39:25: ledz ci, jak myl.
00:39:28: Naprawd? 
00:39:29: Nie. 
00:39:31: Jestem tu, aby ci szkoli.
00:39:33: Jestem instruktorem. | - Wow! 
00:39:36: Cze, jestem Kabir. | - Laila. 
00:39:38: To jest Arjun | - Cze.
00:39:39: Laila. 
00:39:42: Romeo? 
00:39:44: Pamitasz? 
00:39:47: Arjun... 
00:39:48: Jeli nie chcesz nurkowa, to w porzdku. 
00:39:53: On nie potrafi pywa. 
00:39:56: W porzdku, to nie ma znaczenia. 
00:39:58: Nic ci nie bdzie. 
00:40:01: Dzikuj. 
00:40:03: Moemy zacz? 
00:40:05: Chodmy. 
00:40:07: Jest troch trudno rozmawia pod wod. 
00:40:09: Z oczywistych powodw. 
00:40:10: Wic te znaki s bardzo wane. 
00:40:13: Do gry.
00:40:16: W d.
00:40:18: Dobra. 
00:40:20: Nie dobrze.
00:40:22: Wskanik powietrza. 
00:40:25: Dobra? 
00:40:28: Dobra? 
00:40:31: Dobra! 
00:40:34: Musicie nosi kombinezon. 
00:40:37: Woda jest bardzo zimna. 
00:40:39: Dalej jest BCD. Twoja zdolno utrzymywania si na wodzie.
00:40:43: Wszystko w porzdku? 
00:40:46: Wagi te pomog pozosta wam pod wod. 
00:40:55: I na kocu, petwy. 
00:42:27: Na zdrowie. Salut. 
00:42:28: Dobra robota, chopcy. 
00:42:35: Wic, kiedy lub? 
00:42:38: Za dwa miesice.
00:42:39: To prawie zaraz, czowieku. | - Tak, wiem. 
00:42:42: Zaczlimy chodzi na randki sze miesicy temu. 
00:42:45: No wiesz, co mwi... 
00:42:46: ...jeli jest dobrze, to dobrze.
00:42:48: To wanie mwiem.
00:42:49: Tak waciwie, to ona mwia.
00:42:53: Co robi? 
00:42:55: Projektowanie wntrz. I jest cholernie dobra. 
00:42:57: Ok
00:42:58: I oczywicie, jej ojciec siedzi w hotelarstwie... 
00:43:00: ...i hotel jest wart...
00:43:02: Dziesi miliardw? 
00:43:03: Dziesi miliardw.
00:43:05: Nie eni si z ni dla pienidzy. 
00:43:08: Kabir, oczywicie e nie. 
00:43:10: Ale musisz przyzna, e to jest plus. 
00:43:13: Plus? Jeste powany? 
00:43:16: A ty oenisz si dla pienidzy? 
00:43:19: Zaley. 
00:43:20: Ile? 
00:43:23: Dziesi miliardw! 
00:43:25: Zdecydowanie. 
00:43:27: A co jeli jest nudna? 
00:43:30: Kiedy masz dziesi miliardw w banku, to kto potrzebuje ony dla rozrywki? 
00:43:35: Romantyczne. | - Zgadzam si, to prawda. 
00:43:38: Na zdrowie! 
00:43:42: Szukasz kogo? 
00:43:45: Czy masz dziewczyn? 
00:43:46: Nie. 
00:43:49: Hej co u Rohini? Co si stao? 
00:43:51: Bya mia. | - C... 
00:43:53: Myl, e oczekiwaa innych rzeczy od ycia. 
00:43:56: Laila... 
00:43:58: ...oprcz mojego ciaa czego jeszcze oczekujesz od ycia? 
00:44:07: Nie wiem, naprawd nie sporzdziam listy.. 
00:44:10: Ale... 
00:44:12: ...musi by co. 
00:44:17: Myl, e chc by... 
00:44:20: ...ycie nadal mnie zaskakiwao. 
00:44:23: Inspirowao.
00:44:26: Pozwalao mi pozna nowych ludzi. 
00:44:28: Hola. 
00:44:30: Hola. 
00:44:32: Hola? 
00:44:34: Przepraszam. 
00:44:35: Dawao mi nowe dowiadczenia. 
00:44:37: I... 
00:44:39: Chc... 
00:44:42: ...aby mi da drinka. 
00:44:46: Twoje yczenie jest dla mnie rozkazem. 
00:44:47: Dla mnie te, prosz. | - Arjun? 
00:44:49: W porzdku. 
00:44:57: Trzymaj to. | - Ludzie, zostaniemy aresztowani.
00:45:05: On tu jest. Cicho.
00:45:09: Ja tylko mwi.... 
00:45:12: W tym tkwi problem, widzisz. 
00:45:28: Przepraszam. 
00:45:53: Twoje ycie si zmieni. 
00:45:58: Jeli przeyj! 
00:46:02: Zobaczymy. 
00:46:07: Tak, zobaczymy. 
00:49:57: "Moment pyncy jak roztopiony szafir."
00:50:01: "Gboka niebieska cisza." 
00:50:06: "adnej ziemi poniej i nieba powyej."
00:50:11: "Szelestu gazi i lici." 
00:50:16: "Jeste tylko ty."
00:50:21: "Tylko ja." 
00:50:23: "Mj oddech i bicie serca."
00:50:28: "Taka gboko, w cakowitej samotnoci." 
00:50:32: "I ja."
00:50:34: "Tylko ja.
00:50:37: "Teraz wierz, e istniej." 
00:50:52: Kochanie, to byo niesamowite. Powinna to zrobi. 
00:50:56: Nie jestem zainteresowana.
00:50:58: Hej! 
00:50:59: Hej... 
00:50:59: Przepraszam. Czy mog skorzysta z toalety? Imran jest pod prysznicem. 
00:51:02: Jasne. 
00:51:03: Kto to jest? 
00:51:05: Czekaj. Najpierw przywitaj si z Natasz. 
00:51:07: Dobra. 
00:51:09: Hej...Jestem Laila. 
00:51:13: Cze. 
00:51:14: Kabir wiele mi o tobie powiedzia.
00:51:16: Gratulacje z gry. 
00:51:18: Dziki. 
00:51:19: C, naprawd mio ci pozna. 
00:51:22: Pa. | -Pa.
00:51:26: Kto to jest? 
00:51:28: To Laila, nasz instruktor. 
00:51:29: Studiuje mod w Londynie, ale... 
00:51:31: ...trzy miesice w roku pracuje w wielu miejscach do nurkowania na caym wiecie. 
00:51:34: Czy to nie fajne? 
00:51:35: Bardzo fajnie. Co ona robi w twoim pokoju? 
00:51:38: Korzysta z toalety. 
00:51:43: Imran zaprosi j na kolacj. 
00:51:45: Aby uczci nasze pierwsze nurkowanie. 
00:51:48: Mylisz, e jestem gupia? 
00:51:49: Co? To prawda. 
00:51:51: Arjun gotuje.
00:51:52: Tak, musisz by bardzo zajty. Porozmawiamy pniej. 
00:51:55: Natasha, dlaczego si denerwujesz? 
00:51:57: Nie jestem zdenerwowana. Jutro wylatuj.
00:52:00: Jeste naprawd gupia. 
00:52:02: Tak, wiem. Pa.
00:52:05: Cze. 
00:52:09: Wszystko w porzdku? | - Tak, dobrze. 
00:52:13: Do zobaczenia na dole. | - Do zobaczenia. 
00:52:26: Potrzebujesz pomocy? 
00:52:28: Nie. Prawie gotowe. 
00:52:33: Paella. 
00:52:35: Taa. | - Mio.
00:52:36: Dziki. 
00:52:43: Wic... 
00:52:44: Nie powiedziae mi, jak byo. 
00:52:49: Dzikuj. 
00:52:51: Mi nie dzikuj, sam to zrobie.
00:52:55: Wic, jak byo? 
00:53:01: Byo magicznie. 
00:53:05: To byo najspokojniejsze miejsce na ziemi.
00:53:10: Byo piknie. 
00:53:13: Miaam 16 lat, kiedy nurkowaam pierwszy raz.
00:53:16: A potem nie mogam si powstrzyma.
00:53:19: Tak, to moe by uzaleniajce. 
00:53:22: Uzaleniajce? 
00:53:23: Nie. 
00:53:25: Uzalenienie jest takim negatywnym sowem. 
00:53:27: Nurkowanie jest... 
00:53:29: ...czym dla mnie. 
00:53:30: Jest jak medytacja. 
00:53:33: Jeste wiadomy kadego oddechu, kadej chwili. 
00:53:38: Wyobra sobie y tak cae ycie.
00:53:43: Mie wiadomo kadej chwili. 
00:53:49: Przesmaczne.
00:53:50: Powanie. | - Dzikuj. 
00:53:51: Powiniene czciej gotowa.
00:53:53: Wiem czowieku, ale... 
00:53:54: ...gdzie jest czas! 
00:53:59: Wic, dalej boisz si wody?
00:54:02: Nie czuj teraz strachu.
00:54:04: Nawet przed yciem. 
00:54:07: Wow! Raz zamoczye tyek, a odkrye tajemnic ycia! 
00:54:10: Dobrze, mj chopcze. 
00:54:13: Waciwie, to cakiem proste. 
00:54:16: Co? 
00:54:20: Po prostu... 
00:54:22: ..trzymaj oddech. 
00:54:29: Laila! 
00:54:31: W kocu, nasz stary znajomy si wynurzy.
00:54:35: Ale aby unikn nawrotu choroby... 
00:54:37: ...moe by doczya do nas na wycieczk? 
00:54:40: Chciaabym. 
00:54:41: Ale wyjedam jutro do Bunol.
00:54:43: Na wito Tomatina. 
00:54:45: Szkoda. | - Naprawd!? 
00:54:46: Toma-tina, co to jest? 
00:54:47: Arjun! 
00:54:49: Jak moesz nie wiedzie, e... 
00:54:51: ...to jest najwiksza na wiecie walka na pomidory? 
00:54:57: To jest jak nasze Holi. Tylko rzucamy si pomidorami.
00:54:59: Naprawd? 
00:55:00: Waciwie, wy te powinnicie jecha.
00:55:03: To bdzie niesamowite.
00:55:06: Wchodz w to.
00:55:07: Powanie? | - Tak, wchodz w to.
00:55:08: Co? Nie! 
00:55:09: Jedziemy jutro do Sewilli.
00:55:11: To doskonale. Bunol jest po drodze.
00:55:13: No dalej.
00:55:15: Suchaj, Sewilla jest wyborem Arjuna.
00:55:18: Zrobi ju rezerwacje. 
00:55:21: A przeszkadzanie w rezerwacji Arjuna... 
00:55:24: ...jest jak proszenie si o mier! 
00:55:32: Jedmy. 
00:55:37: Dobra, poka mi, co mam zrobi. 
00:55:43: Czy to twj telefon? 
00:55:50: To duga historia. 
00:55:52: Nie mwmy o tym.
00:55:53: Nie, jest adny.
00:55:56: Odkrya jego mocn kobiec stron. | - Jedz.
00:55:58: Nie martw si, nawet lubi rowy. 
00:56:01: Dziki, czuj si znacznie lepiej. Dzikuj. 
00:56:10: Jak moge to zrobi? 
00:56:12: Rohini, bardzo mi przykro, ale... 
00:56:14: Czy nie widzisz, e ta umowa mi pomoe.
00:56:16: Czy nie widzisz, e moe mnie to nie obchodzi! 
00:56:18: Bo nie obchodzi. 
00:56:19: Nie martwisz si o moje ycie. | - Przesta, Arjun. 
00:56:21: Nie mieszaj pracy ze swoim yciem. 
00:56:24: Twoja praca nie jest twoim yciem, tylko jego czci.
00:56:27: Tak jak ten zwizek jest czci twojego ycia. 
00:56:30: I co z nim? | - Co z nim? 
00:56:32: Kupiem to mieszkanie ebymy mogli razem mieszka.
00:56:35: Co? Prosz! 
00:56:37: Kupie te mieszkanie by zaimponowa ludziom z ktrymi prowadzisz interesy.
00:56:41: Nie wierz, e to powiedziaa.
00:56:43: Myl o przyszoci z tob. | - Nasza przyszo nadejdzie jutro, Arjun. 
00:56:46: Nie krzycz. | - Gdzie jest nasze dzisiaj!? 
00:56:48: Nie krzycz. 
00:56:49: Wic posuchaj mnie. 
00:56:53: Czego chcesz? 
00:56:55: Chc spdza z tob czas. 
00:56:56: Chc zwizku. Nie planu emerytalnego. 
00:57:00: Prosz, Rohini. 
00:57:02: Przewodniczcy Firmy Nakatomi chce si ze mn spotka.
00:57:04: Co mam zrobi? Musz i!
00:57:08: Jeli prezentacja si uda, da nam cae konto. 
00:57:11: To zwikszy moj karier. 
00:57:14: Czy nie widzisz tego? 
00:57:15: Co z nasz umow? 
00:57:18: Moemy i w przyszym miesicu. 
00:57:21: To moje urodziny, Arjun. 
00:57:24: Wiem. | - Nie bdzie ich w przyszym miesicu. 
00:57:28: Obiecae mi, e pojedziemy do Woch, chod by nie wiem co. 
00:57:33: A ty anulowae bilety nawet nie mwic mi tego. 
00:57:38: Rohini, naprawd mi przykro. 
00:57:41: Prosz, zrozum. Chwileczk. 
00:57:44: To wany telefon. Tylko jedn sekund. 
00:57:48: Rohini, chwil.
00:57:52: Tak, Alex .. 
00:57:54: Bd tam za dziesi minut. 
00:58:20: Hey dziecinko, chyba jeste w samolocie. 
00:58:23: Chciaem ci powiedzie, e jedziemy jutro do Bunol, na wito Tomatina.
00:58:28: Laila jest z nami. 
00:58:31: Prosz nie denerwuj si. 
00:58:34: Zadzwo, kiedy dostaniesz t wiadomo. Kocham ci. 
00:58:43: Gdzie on do cholery jest? 
00:58:52: O...mj...Boe! 
00:59:01: Kocham to. | - Niewiarygodne! 
00:59:05: Dobra. | - Tak? 
00:59:08: Mog prowadzi? | - Nie. 
00:59:10: Kabira... 
00:59:12: Jeli po czterech dniach nurkowania moge to zrobi.
00:59:15: To zaufaj mi, powiniene zosta pod wod.
00:59:18: Kto wie, czy bd jeszcze gdzie z wami jecha... 
00:59:21: ...wic postanowiem da czadu! 
00:59:23: Prawda? | - Zgadza si. 
00:59:25: Kole, enisz si, a nie idziesz do wizienia.
00:59:29: Dziki. 
00:59:31: Wszystko gotowe? 
00:59:32: Arjun... 
00:59:34: ...moesz mi pomc? 
00:59:35: Kreci si w prawo. | - Zablokowao si. Co ty odwali? 
00:59:38: Kole! 
00:59:40: Musisz uy troch siy. 
00:59:52: Cze. | - Cze.
00:59:55: Dziecko! 
00:59:57: Sied cichutko z przodu.
00:59:58: Kierowca...Bunol. 
01:00:00: Wic Lailaji, zdrowie te spakowaa do torby? 
01:00:10: Nie, dzikuj. 
01:00:26: Co robisz? 
01:00:28: Laila, poznaj Torebkawati.
01:00:35: Cze Torebkawati.
01:00:40: Torebkawati myli, e jeste bardzo pikna. 
01:00:42: Dzikuj, Torebkawati. 
01:00:47: Wieczr by mglisty... 
01:00:49: Nastrj by smutny... 
01:00:52: Tysice wspomnie znikno, jak przyszo... 
01:00:57: Naprawd adne. Napisae to? 
01:01:00: Chciabym... 
01:01:01: To wiersz Raghupati Sahai Firaqa. 
01:01:04: Nawet nasz kole pisze cakiem niele. 
01:01:07: Naprawd? | - Dziki czowieku. 
01:01:09: Co ty na to, Kabir? | - Oczywicie. 
01:01:16: *Diamentowy herbatnik, diamentowy herbatnik, ilekro jeste w nastroju zjed go.*
01:01:19: *Diamentowy herbatnik, diamentowy herbatnik, dla zdrowego ycia po prostu sprbuj go...* 
01:01:21: *Gdy mama i tata wyjmuj go, wszystkie szczliwe dzieci piszcz i krzycz...* 
01:01:27: *Diamentowy herbatnik, diamentowy herbatnik, dla zdrowego ycia po prostu sprbuj go...* 
01:01:32: Teraz dostpny w nowym smaku kokosowym. 
01:01:38: Jakie to pikne. | - Musielicie to zrobi, dupki! 
01:01:40: By taki zainspirowany pisaniem.
01:01:43: To nawet adne. | - Prawda? 
01:01:47: Przywoaem umiech na twoj twarz, prawda? 
01:01:49: Halo.
01:01:50: Cze, to ja. 
01:01:52: Gdzie jeste? | - Wanie wyldowaam w Londynie. 
01:01:56: Suchaj... 
01:01:57: Przykro mi za wczoraj. 
01:02:01: W porzdku. Wiesz co, po prostu o tym zapomnij.
01:02:04: Dzikuj. 
01:02:06: Wic, jedziecie do Bunol? 
01:02:14: Fuj! 
01:02:15: Co si stao? | - Co robisz?
01:02:19: To przez wiatr. 
01:02:22: Przepraszam. 
01:02:23: Rozumiem, mwisz po hiszpasku?
01:02:25: Tak. 
01:02:27: Laila, gdzie si zatrzymamy? | - W Hotelu Venta Pilar. 
01:02:31: Jaki Venta Pilar... 
01:02:35: Venta Pilar. 
01:02:37: Dobra, dobra. 
01:02:40: Dobrze si baw, ok? 
01:02:42: Dobra, oczywicie. 
01:02:45: Arjun... 
01:02:47: Co ty robisz czowieku? 
01:02:49: Znowu? | - Co ty robisz? 
01:02:51: Przykro mi, to wiatr. Przepraszam.
01:02:54: Naprawd? 
01:02:56: Bynajmniej, Torebkawati jest troch gorco. Dam jej si troch przewietrzy.
01:03:24: Tam jest. 
01:03:34: Hola! 
01:03:35: Co to za samochd? | -Czy nie jest fantastyczny?
01:03:39: Jest niewiarygodny. | -Moi trzej przyjaciele.
01:03:41: Ludzie, to Nuria. 
01:03:42: Hola. | -Arjun. 
01:03:44: To Kabir. | - Cze. 
01:03:46: A ten w rogu to Imran.
01:03:48: Hola! 
01:03:53: Powinnimy i. Mog zostawi rzeczy.
01:03:55: Mwi, e to ju si zaczo. 
01:03:57: Musimy i, bo to przegapimy.
01:03:59: Imran. 
01:04:00: Torby? | - Oni si nimi zajm. 
01:04:02: Ale mj laptop. |-Arjun, chodmy.
01:04:06: Dobra. | - Imran. 
01:04:08: Bo ci zostawimy.
01:04:18: Laila... 
01:04:20: Twoja przyjacika jest bardzo adna. 
01:04:22: Naprawd? 
01:04:24: Tak szybko o mnie zapomniae? 
01:04:26: Jeste aosny! 
01:04:27: Laila... 
01:04:28: Przejdziesz do historii jako moja pierwsza mio. 
01:04:36: Dobra suchajcie chopaki, s dwie reguy. Musicie zrobi miejsce dla samochodw ciarowych. 
01:04:39: I zgniatajcie pomidory przed wyrzuceniem ich. 
01:04:42: W przeciwnym razie to boli. 
01:04:43: W porzdku? Chodmy! 
01:04:48: Kabira, miae j zgnie! | - Boli? 
01:04:51: Oczywicie. | - Kurwa, czowieku! 
01:04:56: Co robicie? S zasady! 
01:04:58: A ty kiedy postpowae wedug zasad? Ty draniu, teraz chcesz zasady? 
01:05:01: Chod tu! 
01:05:03: Chod tu, a ci zaraz powiem o zasadach.
01:05:11: Chodcie.
01:05:33: *Ooh aah...zdobd wiat i pomaluj go na czerwono.* 
01:05:36: *Ooh aah...pomaluj go na czerwono.* 
01:05:40: *Jest pasja, szalestwo.* 
01:05:44: *Wszystko wok nas.* 
01:05:47: *Beztroska rado.* 
01:05:51: *Wszystko wok nas.* 
01:05:55: *Gdzie lekko, kolory spadaj.* 
01:05:59: *Wczorajsze historie, ktre teraz nie moesz sobie przypomnie.*
01:06:03: *Kto delikatnie mwi do mojego serca.*
01:06:07: *Zatra si, niech magia si zacznie.*
01:06:10: *Ooh aah...zdobd wiat i pomaluj go na czerwono.* 
01:06:16: *Ooh aah...pomaluj go na czerwono.* 
01:06:24: *Jest pasja, szalestwo.* 
01:06:29: *Wszystko wok nas.* 
01:06:33: *Beztroska rado.* 
01:06:35: *Wszystko wok nas.* 
01:06:56: *Ta chwila, wydaje si taka pasjonujca.*
01:06:59: *Ta chwila odsania w tobie oszoomienie.*
01:07:03: *Teraz jak jeste w nastroju, niech obi twoje rce.*
01:07:07: *Jak gosy harmonizuj z barwami.*
01:07:25: *Gdzie lekko, kolory spadaj.* 
01:07:29: *Wczorajsze historie, ktre teraz nie moesz sobie przypomnie.*
01:07:33: *Kto delikatnie mwi do mojego serca.*
01:07:37: *Zatra si, niech magia si zacznie.*
01:07:41: *Ooh aah...zdobd wiat i pomaluj go na czerwono.* 
01:07:45: *Ooh aah...pomaluj go na czerwono.* 
01:07:49: *Ooh aah...zdobd wiat i pomaluj go na czerwono.* 
01:07:52: *Ooh aah...pomaluj go na czerwono.*
01:08:43: I jak to mierdziao.
01:08:51: Zaraz tym dostaniesz.
01:08:56: Zaraz dostanie. | - Postaw mnie! 
01:09:04: Kabir? 
01:09:07: Natasha? 
01:09:11: Co robisz? 
01:09:16: Cze... 
01:09:33: Przyjechaam tu, aby ci zaskoczy. 
01:09:35: Mylaam, e bdziesz szczliwy, kiedy mnie zobaczysz.
01:09:38: Ciesz si. 
01:09:39: Tak, wida.
01:09:41: Natasha... 
01:09:43: ...to jest moja wycieczka kawalerska.
01:09:44: I jakby chciaa wiedzie, chc spdzi ten czas z moimi przyjacimi. 
01:09:47: Naprawd? Laila jest Twoim przyjacielem? 
01:09:49: Ona jest nasz instruktork nurkowania. Mwiem ci to przez telefon. 
01:09:53: A ta druga...Nancy? 
01:09:56: Nuria. 
01:09:57: Cokolwiek! 
01:10:00: O Boe, Natasha. Spotkaem j dzi rano! 
01:10:02: Bya na tyle uprzejma, e daa nam swj pokj. Prawdopodobnie ju nigdy jej nie zobaczymy! 
01:10:07: Po prostu idealnie! 
01:10:09: Nikt nigdy nie dowie si co si stao. 
01:10:12: Czy to dlaczego tu jeste? 
01:10:15: Przeprosiny przez telefon to tylko pretekst, aby dosta ode mnie adres? 
01:10:18: Jak miesz, Kabir? 
01:10:21: To bardzo dojrzae... |- Zamknij si! 
01:10:24: Kto tam? 
01:10:25: Imran. 
01:10:27: Prosz wej. 
01:10:30: Cze. | - Cze.
01:10:32: Przepraszam, ale potrzebuj mojej torby. 
01:10:34: Nie przepraszaj, w porzdku.
01:10:36: Dziki. 
01:10:44: Dziki. 
01:10:45: Planujemy obiad, chcecie do nas doczy? 
01:10:48: Waciwie...| - Tak. 
01:10:50: Oczywicie, brzmi fajnie. 
01:10:52: Dobra, zawoam, kiedy bdziemy szli.
01:11:00: Nigdzie nie idziemy.
01:11:01: Nie chc by twoi przyjaciele myleli, e jestem czarownic! 
01:11:05: Uwaga, czarownica!
01:11:08: Nasze wakacje s w niebezpieczestwie. 
01:11:10: Kto nastpny? 
01:11:13: Mog i pierwsza? 
01:11:15: Kocham ci jeszcze bardziej. | - Co on powiedzia?
01:11:20: Jest szalony. Id.
01:11:23: Kole, nie mog uwierzy, e Natasha tutaj jest. 
01:11:26: Jestem w szoku! 
01:11:28: Dlaczego? Co w tym wielkiego? 
01:11:30: Laila... 
01:11:31: Jego narzeczona nie moe rozwali naszego wieczoru kawalerskiego. To jedyna regua! 
01:11:36: Regua? 
01:11:38: Jestecie tacy gupi. | - Co? 
01:11:41: Gupi? 
01:11:42: To ty jeste gupia.
01:11:44: Natasha ci nienawidzi. 
01:11:46: Co? 
01:11:47: Tak, powiedziaa... 
01:11:49: "Czy Laila to twj przyjaciel?" 
01:11:50: Ciebie o to pytaa?
01:11:52: Nie, pytaa Kabira. A ja podsuchiwaem pod drzwiami. 
01:11:56: Oczywicie. 
01:12:02: Jak powiedzie, "mog wej" po hiszpasku? 
01:12:05: Stary, co ty wyprawiasz? Nie bd gupi! 
01:12:11: Tak? 
01:12:13: Mog wej, prosz?
01:12:20: Do zobaczenia w holu. 
01:12:49: Chc si uczy flamenco. Wyglda to na wielk zabaw.
01:12:53: Laila, mieszkasz w Hiszpanii? 
01:12:56: Nie, w Londynie. 
01:12:59: Tak jak Arjun. 
01:13:01: Tak.
01:13:02: Kabir i ja jedziemy tam po tych wakacjach.
01:13:05: Powinnimy zdecydowanie jecha razem. 
01:13:07: Tak, powinnimy. 
01:13:08: Chciabym, ale jad std do Maroko.
01:13:11: Na miesic. 
01:13:13: Wow! 
01:13:14: Myl, e wszyscy powinnimy jecha do Sewilli.
01:13:17: Wracam jutro do Londynu. 
01:13:20: Przyleciaa tu tylko na jeden dzie? 
01:13:22: Tak. 
01:13:23: Kabir chce si bawi z wami. 
01:13:26: Nie chc przeszkadza w twoich planach. 
01:13:28: Nie bd gupia, Natasha. Jeste maym zakceniem.
01:13:33: To naprawd sodkie, Imran. Dzikuj. 
01:13:37: Kabir mwi, e to cud mie was dwch razem.
01:13:41: A ty musisz by obecny na lubie. Bez wymwek. 
01:13:44: 100 procent! 
01:13:46: Oczywicie! 
01:13:48: Przepraszamy.
01:13:50: Czy moe dosta wice czerwonego winw? | -Przepraszam?
01:13:54: Arjun, przetumaczysz to na Hiszpana? | -Wicej czerwonego wina.
01:14:00: Imran, prosz! 
01:14:01: To z powodu takich zachowa hindusi maj z reputacj. 
01:14:06: Moesz mu to powiedzie? 
01:14:10: Imran, nie rb tego. 
01:14:12: Fuj! 
01:14:14: Co fuj? On ma racj! 
01:14:16: Zgadzam si z Tob. Imran, to byo ze. 
01:14:19: Nie. 
01:14:20: Bardzo mi przykro. 
01:14:23: Nie, przykro mi. 
01:14:24: To nie jest mieszne! 
01:14:31: Bye w Maroko? | - Maroko? Nie! 
01:14:33: Dobranoc. | - Dobranoc. 
01:14:35: Idziemy? 
01:14:38: Moment.
01:14:40: Moshi Moshi. 
01:14:42: Czy mog prosi o przysug? | - Nie ma mowy! 
01:14:46: Dlaczego nie pjdziecie na dugi spacer? 
01:14:53: Kole, jest pno, jestemy zmczeni. A ty musisz by zmczona. 
01:14:56: Musisz by zmczona. | - Nie, raczej nie. 
01:14:58: No wanie. Noc jest jeszcze moda. 
01:15:00: A wy dwoje nie jestecie tacy starzy.
01:15:03: Jestem pewien, e pojawicie si z jakim planem. 
01:15:08: Jeste pewna? | - Chod.
01:15:18: A gdzie reszta?
01:15:49: Cholera! Zapomniaem telefonu. 
01:15:52: Czy nie jeste na wakacjach? 
01:15:55: Masz absolutn racj. 
01:16:01: Masz chopaka? 
01:16:03: Nie. 
01:16:04: Naprawd? 
01:16:06: Dlaczego nie? 
01:16:08: Widzisz, chopakw jakich lubi... 
01:16:10: ...nie da rady takich znale. 
01:16:17: Jakich lubisz facetw? 
01:16:20: Jaki jest Twj typ? 
01:16:22: Nie mam typu. 
01:16:23: Daj spokj, kady ma jaki typ. 
01:16:26: Naprawd? 
01:16:27: Jak mi si wydaje, facet, ktry dostaje tylko trzy tygodnie urlopu w roku... 
01:16:31: ...nie jest twoim typem.
01:16:32: Taki kto nie moe by niczyim typem.
01:16:35: Nie ma czasu. 
01:16:37: Jest niewolnikiem. 
01:16:39: A kto tylko myli o swojej karierze, te nie jest twoim typem.
01:16:43: Jeli tylko myli o swojej karierze, to jest nudny. 
01:16:47: Albo kto, kto myli, e pienidze s najwaniejsz rzecz w yciu. 
01:16:51: Tak jak ty! 
01:16:56: Nic o mnie nie wiesz.
01:16:59: I? 
01:17:02: Wic, mnie nie osdzaj. 
01:17:06: Nie osdzam Ci.
01:17:09: Tylko si pytam...
01:17:11: Czy pienidze sprawiaj, e jeste naprawd szczliwy? 
01:17:16: Miaem osiem lat, kiedy zmar mj tata.
01:17:19: I po mierci zostawi wielki dug.
01:17:23: Bardzo wczenie zrozumiaem, e... 
01:17:26: ...tylko pienidze sprawi, e wiat si krci. 
01:17:28: To takie proste. 
01:17:35: Rozumiem, Arjun. 
01:17:36: Ale nadal nie odpowiedziae na moje pytanie. 
01:17:40: Tak, pienidze sprawiaj, e jestem szczliwy. 
01:17:43: Wic dlaczego wtedy pakae... 
01:17:46: ...po nurkowaniu? 
01:17:48: Czy czek z wypat doprowadzi ci do ez? 
01:17:53: Nie. 
01:17:55: Pomyl o tym. 
01:17:57: Kiedy zrobie co tak dobrze w yciu... 
01:18:00: ...e jeste naprawd szczliwy? 
01:18:04: Nawet dzisiaj, jeli uwaasz, e czego brakuje... 
01:18:07: ...to co to jest? 
01:18:10: Znajd czas na rzeczy, ktre... 
01:18:12: ...sprawi Ci prawdziw rado. 
01:18:14: Jak gotowanie. 
01:18:16: C, taki jest plan, znaczy... 
01:18:18: Przejd na emerytur w wieku 40 i... 
01:18:19: Kole! 
01:18:21: Skd wiesz, e bdziesz jeszcze y? 
01:18:26: Chwytaj dzie, mj przyjacielu. 
01:18:28: Po pierwsze, yj dzi caym sob. 
01:18:30: A potem pomyl o czterdziestce. 
01:18:41: Chod.
01:18:50: Moi przyjaciele nie wiedz, dlaczego kazaam im tutaj przyjecha.
01:18:55: Twoja skra jest pikna. 
01:18:58: Uwielbiam twj kolor. 
01:19:03: Chc spotka si z Salmanem Habibem. 
01:19:09: I twoje oczy...duo si miejesz, ale twoje oczy s smutne.
01:19:17: Nigdy si z nim nie spotkaem.
01:19:21: Nigdy nie spotkaem si z moim ojcem. 
01:19:28: Co jest?
01:19:33: Co, jeli on nie chce si ze mn spotka? 
01:19:39: Cokolwiek to jest, bdzie dobrze, ok?
01:19:49: Dzikuj. | -Prosz bardzo. 
01:19:54: Dlaczego tu leymy? 
01:19:58: To znaczy, to jest mieszne. 
01:20:01: Nie. 
01:20:02: To mieszne, e nigdy wczeniej tego nie robie. 
01:20:07: Co nie robiem? 
01:20:09: Mieszkam w piknym domu w Londynie. 
01:20:13: Tylko kto, kto nigdy nie spa pod gwiazdami... 
01:20:17: ...moe powiedzie co tak gupiego. 
01:20:22: Wow czowieku. 
01:20:26: Powinienem si od ciebie uczy.
01:20:31: Czuj si jakbym spdzi moje ycie w pudeku. 
01:20:36: Ale ty... 
01:20:40: Jeste wolna. 
01:20:46: Jeste wolna, Laila. 
01:20:50: Arjun... 
01:20:54: Jest tylko jeden czas, kiedy czowiek powinien by w pudeku.
01:20:58: Wtedy, kiedy nie yje. 
01:21:23: Natasha, zosta na kilka dni. 
01:21:26: Nie chcesz tego.
01:21:27: Nie, chc.
01:21:29: Nie podoba mi si to, e jeste taka smutna. 
01:21:31: Czego oczekujesz? 
01:21:32: Jak by si czu, gdybym ci zostawia i pojechaa gdzie z przyjacimi? 
01:21:37: Masz wasne ycie. 
01:21:39: I jeli ty i Sameera kiedykolwiek zdecydujecie si na wycieczk... 
01:21:43: ...to dlaczego miabym Ci zatrzymywa? 
01:21:44: A gdybym ci powiedziaa, e poznalimy jaki facetw... 
01:21:47: ...i planujemy z nimi obiad, to co? 
01:21:50: Co? 
01:21:51: Co, "co"?
01:21:53: Ufam ci. 
01:21:55: Oczywicie, chciabym abycie obie byy bezpieczne... 
01:21:59: ... ale nic poza tym. Nie podejrzewabym ci.
01:22:01: Przykro mi, ale atwiej powiedzie ni zrobi. 
01:22:05: Kochanie... 
01:22:07: Jeli chcesz to zosta.
01:22:09: A jak nie, zawioz ci jutro na lotnisko.
01:22:15: Dobranoc. 
01:22:28: Bd za tob tskni. | - Trzymaj si. 
01:22:31: Bdziemy w kontakcie. Zobaczymy si na lubie. 
01:22:33: Imran, moesz mi pomc. | - Oczywicie. 
01:22:34: Na pewno. Dobra? 
01:22:36: Wysyaj emaile. | - Oczywicie.
01:22:37: Powodzenia. 
01:22:41: Hej... 
01:22:48: Wczoraj byo... 
01:22:53: Wczoraj przeyem mj najlepszy czas. 
01:22:56: Ja te. 
01:22:59: Powodzenia... 
01:23:01: ...dla nadchodzcych przygd. 
01:23:06: Dziki. 
01:23:22: Do zobaczenia. 
01:23:26: Cze. 
01:23:30: Cze. 
01:23:32: Ciao. 
01:23:57: "Myli odyy, ale pozostay ukryte."
01:24:00: "Rzuciy ukradkowe spojrzenie, spod powiek."
01:24:02: "Czasami od Ciebie, czasami ode mnie prosiy sw, by wypuci je wolno."
01:24:09: "Ubieraj w sowa, wic mog ucieka z ust."
01:24:13: "Gos moe obejmowa i koysa z radoci." 
01:24:17: "Ale ta myl, czy jest uczuciem...tylko uczuciem?" 
01:24:25: "Podobnie jak zapach unoszcy si na wietrze."
01:24:28: "Zapach, ktry mwi."
01:24:31: "Masz z tym y."
01:24:34: "By tego wiadom."
01:24:36: "By otwartym dla wiata, by zobaczy..."
01:24:38: "...co jest t nieznan tajemnic.* 
01:24:57: Mog poyczy twj motor?
01:25:00: Dlaczego nie?
01:26:26: Laila? 
01:26:35: Zapomniaa o czym? 
01:26:57: Nienawidz alw. 
01:27:01: Nie powinna adnych mie.
01:27:21: Cze. 
01:27:41: *Lecc na otwartym niebie....*
01:27:46: *...gdzie ptaki s moimi marzeniami.* 
01:27:53: *Lecc...*
01:27:56: *Do kraju mego serca, gdzie ptaki s moimi marzeniami.* 
01:28:06: *Nie wiem, gdzie one odlec.*
01:28:15: *Ich skrzyda wzniosy si do lotu, a mj wzrok mwi, e w kocu si zbudziem.*
01:28:20: *To co byo w twoim umyle pozostao w tyle, a ty w czasie przeniose si daleko w przd*
01:28:26: *ycie unosi si na wietrze.* 
01:28:32: *ycie mwi mi i tobie...*
01:28:40: *...teraz, co bdzie, to bdzie.* 
01:28:50: *Lecc na otwartym niebie....*
01:28:52: *...gdzie ptaki s moimi marzeniami.* 
01:29:00: *Lecc...*
01:29:03: *Do kraju mego serca, gdzie ptaki s moimi marzeniami.*
01:29:22: *Czyje dotknicie i spacer bez zmysw.*
01:29:28: *Gdzie nowe sowa zostay wypowiedziane i od tego czasu zostaem zatracony.*
01:29:34: *Co sprawio, e serce si roztopio.* 
01:29:40: *W mgnieniu oka, staem si kim innym.*
01:29:48: *Teraz, co bdzie, to bdzie.* 
01:30:02: *Promienie zawieciy na ziemi, i dziki temu mamy pikno, ktre oblewa nasze ulice.*
01:30:13: *Szczcie zstpio na ziemi i dziki temu mamy zapa, ktry nas ogarn.*
01:30:23: *Teraz wreszcie wiem, kim chc by.*
01:30:33: *Czy pamitasz ten wczorajszy moment? T magiczn si?*
01:30:39: *Ktra zmienia nas w co cakiem nowego. Zastanawiam si, jaki to by moment.*
01:30:45: *Serce mwi, by lepo poda naprzd.*
01:30:50: *Kade miejsce, ktre pragn dla ciebie przej.*
01:30:59: *Teraz, co bdzie, to bdzie.* 
01:31:36: Co masz na myli, mwic e chcesz rzuci prac? 
01:31:38: To znaczy? 
01:31:39: Bierzemy lub za dwa miesice. 
01:31:41: I co z tego? Moesz po lubie dalej pracowa.
01:31:44: Jak? 
01:31:46: Po pierwsze, pojedziemy na miesic miodowy... 
01:31:48: ....a potem chc przerobi cay dom. 
01:31:50: To zajmie okoo roku. 
01:31:53: A jeli masz zamiar jecha do Singapuru na nowy projekt... 
01:31:56: ...to pojad z tob. 
01:32:00: Ale... 
01:32:01: ...ten hotel jest twoim wymarzonym projektem, Natasha. 
01:32:04: Marzenia si zmieniaj, kochanie.
01:32:06: Wtedy nie wiedziaam, e bd wychodzi za m.
01:32:09: Za m? 
01:32:11: Co maestwo ma z tym wsplnego? 
01:32:13: Co masz na myli? 
01:32:15: To oczywiste, e priorytety si zmieniaj. 
01:32:18: Po lubie, nawet ty nie bdziesz chcia jedzi na tego rodzaju wycieczki.
01:32:33: Kiedy odlatuje? | - O osiemnastej.
01:32:38: Nie martw si czowieku, zrobimy to. 
01:32:42: Tak. 
01:32:49: Bardzo mieszne! 
01:32:53: Wszystko w porzdku, kochanie? 
01:32:54: Tak. 
01:32:56: Mog prowadzi? 
01:33:00: Umiesz prowadzi? 
01:33:09: Kochanie, ograniczenie prdkoci wynosi 120. Moesz jecha szybciej. 
01:33:13: Moemy po prostu przegapi samolot. 
01:33:16: Nie zamierzam prowadzi jak jaki pijak.
01:33:18: Uwaaj! 
01:33:21: Patrz na drog, prosz! 
01:33:24: Wic powiedz mu, eby tak do mnie nie mwi.
01:33:26: Nie mw tak do niej.
01:33:33: Kocham t piosenk.
01:34:06: Dobrze si bawiam. 
01:34:11: Suchaj... 
01:34:16: Przykro mi. 
01:34:18: Mi te. 
01:34:20: Cze Torebkawatti.
01:34:32: Powiedz mi... 
01:34:33: ...co o nich mylisz? 
01:34:39: Kabir nie jest sob, gdy Natasha jest w pobliu. | - Te tak mylaem. 
01:34:42: Zgadza si. 
01:34:45: Czuj pewne napicie. 
01:34:48: Rozmawiae z nim? 
01:34:51: Dlaczego ja miaem to zrobi? 
01:34:52: Jeli przyjaciel nie zajmuje si osobistymi problemami przyjaciela, to kto to robi? 
01:34:56: Zapomnij o tym czowieku! 
01:34:58: Oni bd si godzi, a my zostaniemy wcignici w ten romansik.
01:35:01: Fuj, czowieku! 
01:35:02: Jeste bezwstydny. 
01:35:04: Co? 
01:35:06: Suchaj, on jest naszym przyjacielem. 
01:35:09: Kiedy wrci, porozmawiajmy z nim. 
01:35:13: Dobra? 
01:35:16: Dobra. 
01:35:39: Boe! 
01:35:40: Co on zrobi? 
01:35:42: Znw czyta ten swj dziennik, jest taki nudny.
01:35:46: Co w nim piszesz? 
01:35:48: To moja prywatna sprawa.
01:35:50: Dupek. 
01:35:51: Zawsze bye taki skryty. 
01:35:53: Bo nie ma nic do powiedzenia. | - Nie, nie, nie! 
01:35:56: Walczysz z problemem emocjonalnym. 
01:36:00: Co? Ja? 
01:36:01: Arjun... 
01:36:02: Wierz, e... 
01:36:04: ...jeli przyjaciel nie zajmuje si osobistymi sprawami przyjaciela, to kto to robi? 
01:36:10: Kontynuuj. | - Tak, oczywicie. 
01:36:12: Aby dowiedzie si w czym problem, musimy zrobi test. 
01:36:14: Powiem jedno sowo. | - Dobra. 
01:36:16: A ty powiesz pierwsz rzecz, ktra ci przyjdzie do gowy. 
01:36:20: Bez zastanawiania si.
01:36:22: Dobra? | - Dobra. 
01:36:23: Gotowy, lekarzu. | - Dobrze. 
01:36:25: Samochd. | -Droga.
01:36:27: Arjun. | -Brat.
01:36:30: Pamitnik.| -Poezja. 
01:36:31: Serce. | -Mio. 
01:36:33: Mumbai. | -Korek uliczny.
01:36:35: Ojciec. 
01:36:37: Ojciec. | - Matka. 
01:36:42: Wedug moich testw... 
01:36:44: ...twj ojciec jest korzeniem twoich problemw emocjonalnych. 
01:36:47: A ty trzymasz to w sekrecie.
01:36:50: I, moim zdaniem, Doktorze Sigmund Oszust... 
01:36:53: ...nadszed czas, aby zniszczy swj stopie. Prosz zaprzesta leczenia, prosz! 
01:36:57: Zranie moje uczucia, czowieku. 
01:37:10: Moi bopcy! 
01:37:12: Jeli chcecie adnego widoku, patrzcie tutaj.
01:37:23: Musimy z nim porozmawia. 
01:37:32: Natasha jest naprawd sodka. Mio byo si z ni spotka. 
01:37:35: Tak...nawet bya zadowolona, e ci spotkaa.
01:37:42: Kabir... 
01:37:45: Jeste szczliwy? | - Tak. 
01:37:52: Dlaczego o to pytasz? 
01:37:58: Nie wiem czowieku. Suchaj... 
01:38:01: ....jest moliwe, e si myl.
01:38:04: Ale jestemy przyjacimi. A ja... 
01:38:08: ...musz zapyta. 
01:38:11: Czy jeste szczliwy z Natash? 
01:38:15: Kole, przecie j spotkae. Biedna dziewczyna bya troch napita. 
01:38:20: Mylaa, e jest co midzy mn i Lail.
01:38:25: Tak. 
01:38:26: Ale teraz nie ma problemu. Dziki Wam, moi bopcy! 
01:38:30: Dobra? 
01:38:32: Ona jest sodka. 
01:38:33: Imran, znasz j.
01:38:35: Powiedz mu. 
01:38:36: Tak, ona jest bardzo sodka. 
01:38:42: To dobrze, czowieku. 
01:38:43: Jestem szczliwy z twojego powodu.
01:38:50: Hej, masz dodatkow poduszk! 
01:38:56: Dobranoc, bopcy.
01:38:59: Dobranoc. 
01:39:15: Ludzie, macie co przeciwko bymy pojechali okrn drog?
01:39:19: A co? 
01:39:21: Jest tam artysta, Salman Habib. 
01:39:23: Gdzie tu mieszka. Paniusia w galerii mi to powiedziaa.
01:39:26: Sprzedaje swoje obrazy z domu. 
01:39:28: Naprawd? 
01:39:31: Brzmi niele. 
01:39:32: Bo bynajmniej jestem ju troch znudzony widokiem was dwch.
01:39:51: Mapa mwi, e powinnimy skrci w prawo do Grazalema. 
01:39:55: Salman Habib. 
01:39:56: W kadym zaktku wiata moesz znale hindusw. 
01:39:59: Naprawd, czowieku. Jestemy wszdzie! 
01:40:03: Grazalema. Skr tutaj w prawo.
01:40:13: Kole, a prawo. | - Zapomnij o tym. 
01:40:16: Nie mam ochoty. Jedmy do Sewilli. 
01:40:20: Jeste pewny? | - Tak. 
01:40:22: Moemy tu zajecha jak bdziemy wraca.
01:40:25: Dobra! 
01:40:28: Nadszed czas, aby zobaczy, co dla nas zaplanowaem. 
01:40:37: Patrzcie, bopcy! 
01:40:40: Popatrzcie na to! 
01:40:44: Arjun, kolego, rzdzisz. | - Spjrz na niego! 
01:40:47: Wow. | - Ty chuju! 
01:40:49: Specjalnie to zrobie.
01:40:50: Wiesz, e mam lk wysokoci. 
01:40:52: Nie wygupiaj si. 
01:40:54: Chc to zrobi. To jest moje marzenie. 
01:40:56: Ta, jasne. | - Wyobra sobie... 
01:40:58: ...skok z 15.000 stp i latanie w kierunku Ziemi. 
01:41:02: To nie jest latanie, to spadanie. 
01:41:04: Bdzie zabawnie. 
01:41:06: Uspokj si.
01:41:07: Pamitaj, e ostatnio polubi nurkowanie.
01:41:09: Prawda. | - Wielkie mi rzeczy. Z pikn instruktork tak jak Laila, kto by nie polubi?
01:41:12: Nigdy nie wiadomo, moe te bdziesz mia szczcie. 
01:41:15: Jestecie gotowi do skoku z samolotu? 
01:41:18: O tak! 
01:41:19: Czy jestecie gotowi, aby skoczy w powietrze? 
01:41:22: Tak! 
01:41:26: Wyej gowy. Oczy na horyzont. 
01:41:29: Nogi pod ktem 45 stopni. 
01:41:31: Rbcie uk! uk!
01:41:37: Powiedziaem, "spocznij"? | - Nie. 
01:41:39: Powiedziaem "uk", a nie "spocznij".
01:41:55: To s usterki. 
01:41:57: W przypadku cakowitej awarii musicie zrobi to.
01:42:00: Odetnij gwny i wcinij rezerwowy.
01:42:02: I co robisz? Masz usterk.
01:42:07: Odci gwny i wcisn rezerwowy.
01:42:09: Co robisz? 
01:42:11: Przerwao lin. | - Jeste pewny, e masz przerwan lin? 
01:42:15: Kopa...kopa...
01:42:19: Usun! Rozoy! 
01:42:21: wietnie! 
01:42:27: Co to jest? 
01:42:28: Formularz zrzeczenia.
01:42:29: Formularz zrzeczenia? 
01:42:30: Jeli co si z nami stanie, zginiemy czy co, oni nie s za to odpowiedzialni. 
01:42:33: Tylko my.
01:42:35: Co? 
01:42:39: Zobaczymy si na zewntrz. 
01:43:16: Czuj, e jestem chory. | - Co? 
01:43:19: Mam zamiar zwymiotowa. 
01:43:24: Te si boj.
01:43:26: Ale dlatego tu jestemy. 
01:43:30: Wszyscy niech si przygotuj. 
01:43:32: Dobra! 
01:43:42: Dobra, chopaki. To jest to! 
01:44:05: Cze! 
01:44:11: Kole! 
01:44:13: Jestem nastpny. 
01:44:16: Adios amigo! 
01:44:19: Do zobaczenia na dole! 
01:44:34: Dalej, Imran. 
01:44:38: Niech to ju si stanie! 
01:45:09: Popchnij mnie! 
01:46:07: Dalej, Imran! 
01:46:11: Imran! 
01:48:35: *Kim jeste? Gdzie bye?* 
01:48:40: *Przeszukaam niebo i ziemi, ale nie mogam ci znale.* 
01:48:43: *Ale dzisiaj przyszede, tak nagle.* 
01:48:47: *I nadae sens caemu mojemu yciu, dziki twojej mioci.* 
01:48:51: *Nie rozumiem.* 
01:48:53: *Nie wiem...* 
01:48:55: *...co mi powiedziaa, Senorita*. 
01:48:59: *Ale nie mam pojcia dlaczego...* 
01:49:03: *....podoba mi si to, co usyszaem, Senorita.* 
01:49:17: *Nie odwracaj wzroku.* 
01:49:21: *Trzymaj si blisko mnie.* 
01:49:25: *We mnie w ramiona.*
01:49:28: *Mam nadziej, e to zrozumiaa Senorita.* 
01:49:31: *Nawet kilka chwil mioci...* 
01:49:36: *...nigdy nie jest za mao.*
01:49:39: *Dalej, zatramy si w niej...* 
01:49:44: *...i zapomnijmy, e kiedykolwiek zaznalimy smutku.* 
01:49:46: *Senorita, suchaj nas Senorita, suchaj, co mwimy.*
01:49:51: *Nigdy nie zrozumiem...* 
01:49:55: *...znaczenia sw, ktre mi powicacie.*
01:49:59: *Ale dziki waszemu ciepemu wzrokowi...* 
01:50:03: *...czuj si jak najpikniejsza Senorita.*
01:50:06: *Nasze oczy spojrzay na siebie...* 
01:50:11: *...i opowiedziay historie o pragnieniach Senority.* 
01:50:14: *Dla sympatii i dla mioci...* 
01:50:18: *...jest tylko jeden jzyk na wiecie, Senorita.* 
01:50:23: *Nie odwracaj ode mnie wzroku.*
01:50:27: *Chod do mnie bliej.* 
01:50:31: *We mnie w ramiona.* 
01:50:34: *Mam nadziej, e to zrozumiaa Senorita.* 
01:50:37: *Nawet kilka chwil mioci...* 
01:50:42: *...nigdy nie jest za mao.*
01:50:45: *Dalej, zatramy si w niej...* 
01:50:50: *...i zapomnijmy, e kiedykolwiek zaznalimy smutku.* 
01:50:53: *Senorita, suchaj nas Senorita, suchaj, co mwimy.*
01:51:05: *W kadej chwili, ktra odesza.* 
01:51:10: *Oh Senorita.* 
01:51:14: *Udao ci si zdoby moje serce.* 
01:51:17: *I to wszystko, co jest niezbdne.* 
01:51:20: *Nie odwracaj wzroku.* 
01:51:24: *Trzymaj si blisko mnie.* 
01:51:27: *We mnie w ramiona.*
01:51:31: *Mam nadziej, e to zrozumiaa Senorita.* 
01:51:34: *Nawet kilka chwil mioci...* 
01:51:39: *...nigdy nie jest za mao.*
01:51:42: *Dalej, zatramy si w niej...* 
01:51:47: *...i zapomnijmy, e kiedykolwiek zaznalimy smutku.*
01:52:29: Pamitacie, e zanim mielimy telewizj kablow, to mielimy tylko jeden krajowy kana? 
01:52:34: A w kad niedziel pokazali film hindi. 
01:52:38: Do rzeczy. 
01:52:41: Chodzi o to .. 
01:52:43: ...e przed filmem bya taka animacja.
01:52:46: Biae kko sie krcio i tworzyo logo kanau. 
01:52:51: Pamitasz t melodi? 
01:53:12: wietnie! 
01:53:25: To melodia nigdy mnie nie doprowadzaa do depresji.
01:53:28: Depresja.
01:53:31: Czuj si teraz tak samo.
01:53:36: Jakby by koniec wolnego i trzeba i do szkoy.
01:53:38: A ty chciae zrezygnowa z wycieczki.| - Wiem, czowieku! 
01:53:41: Moesz sobie to wyobrazi? 
01:53:46: Wiesz co to znaczy? 
01:53:49: To znaczy... 
01:53:51: ...e wszystko jest przesdzone. 
01:53:56: Wszystko! 
01:53:58: Te wakacje byy naszym przeznaczeniem. 
01:54:03: Wiesz!?
01:54:07: Ty, ja i dupek. 
01:54:10: Na zdrowie dupku. | - Gdzie jest ten dupek? 
01:54:14: Na zdrowie! 
01:54:17: Laila te.
01:54:23: Miaem si z ni spotka. 
01:54:26: Zakochae si, mj bopcze.
01:54:28: Nie, czowieku! 
01:54:30: Zakochae si.
01:54:32: Zakochae...
01:54:33: Kabir, zamknij si czowieku! 
01:54:36: Wszystko jest nam zapisane. Posuchaj mnie. 
01:54:39: To wszystko jest przesdzone. 
01:54:41: Wiesz o czym mwi? 
01:54:41: Ta chwila, my...
01:54:44: ...to przeznaczenie. 
01:54:47: Prosz przesta mwi, "Przeznaczenie"!
01:54:50: Bagam ci! 
01:54:52: To te jest przeznaczenie. To wszystko jest ju nam zapisane. 
01:54:54: Dobra, kumamy.
01:54:56: Suchaj, kumamy! 
01:54:58: No, czowieku! 
01:55:01: To prawda. 
01:55:03: To przeznaczenie... 
01:55:04: Chopaki .. 
01:55:17: Hola, trzy piwa.
01:55:30: Chopaki, uwaajcie! 
01:55:35: Co do cholery, chopaki? 
01:55:38: Mylisz, e to mieszne?
01:55:43: Tak? 
01:55:59: Nasz czowiek powrci. | -Ich telefony komrkowe s wyczone. 
01:56:02: Co? | - Taa. 
01:56:03: Nawet Nuria? 
01:56:04: Tak, jestem w szoku. 
01:56:06: Gdy wiedziaa, e wyldujemy w wizieniu, to miaaby wczony telefon.
01:56:10: Jeli kaucja nie zostanie wpacona...
01:56:12: ...bdziemy tutaj tkwi wiele dni.
01:56:19: Arjun... 
01:56:22: ...powiedz im, e chc do kogo zadzwoni.
01:56:25: Do kogo? 
01:56:27: Do Salmana Habiba. 
01:56:28: Do tego artysty? 
01:56:31: Tak. 
01:56:33: Dlaczego miaby przyj i wpaci za nas kaucj? 
01:56:37: Wszystko w porzdku? 
01:56:39: Tylko dlatego, e nie moemy si do nikogo dodzwoni, on zwariowa.
01:56:41: On jest moim ojcem. 
01:56:43: Co? 
01:56:46: Jestem jego synem. 
01:56:58: Dalej Imran. 
01:57:02: Dalej.
01:57:03: Halo.
01:57:06: Halo, mog... 
01:57:07: ...porozmawia z Salmanem Habibem, prosz? 
01:57:10: Tak? 
01:57:12: Sir, jestem Imran. 
01:57:16: Jestem synem Rahily.
01:57:23: Kiedy si dowiedziae? 
01:57:27: Kilka dni po mierci Abu.
01:57:32: W jego rzeczach znalazem list, ktry Ammi do niego napisaa.
01:57:37: W licie byo napisane, e... 
01:57:39: ...Ammi jest wdziczna, e Abu zaakceptowa j i jej nienarodzone dziecko.
01:57:48: Dlaczego nam nie powiedziae? 
01:57:52: Byem troch wstrznity. 
01:57:56: Co miaem wam powiedzie? e Abu nie jest moim ojcem?
01:58:01: On bardzo ci kocha.
01:58:04: On naprawd ci kocha. 
01:58:08: I nas. 
01:58:10: To znaczy, pomyl o tym.
01:58:12: Czy to by dzie sportu czy spotkanie rodzicw... 
01:58:14: ...nasi ojcowie rzadko przychodzili, ale Abu zawsze tam by. 
01:58:19: C, mj ojciec od dawna nie yje. 
01:58:22: Wic, jeli pojawiby si na dniu sportu to byoby to troch dziwne. 
01:58:32: Kaucja zostaa wpacona.
01:58:37: S tutaj. 
01:58:50: Cze. 
01:58:54: Imran. 
01:58:57: Imran... 
01:58:59: Jestem Salman. 
01:59:05: Moi przyjaciele, Arjun i Kabir. 
01:59:07: Cze. | - Dzikuj. 
01:59:08: Cze...Dzikuj. 
01:59:10: Wygldacie jakbycie mieli porzdnego kaca.
01:59:16: Moecie do mnie przyjecha i si odwiey. 
01:59:19: Nasze torby i samochd s w hotelu. 
01:59:22: Odwioz was tam. 
01:59:25: Chodcie.
01:59:41: Wow, to jest pikne. 
01:59:45: To jest naprawd adne. 
01:59:47: Zawsze jeste taki uprzejmy? 
01:59:51: To absolutne nic. Kady moe to zrobi. 
01:59:55: Ten pan, mj ssiad... 
01:59:57: ...mia wielkie marzenie na punkcie ony uwiecznionej na portrecie.
02:00:00: Wiec wziem mj pdzel i speniem jego pragnienie. 
02:00:04: A za pienidze, zapaciem rachunki. 
02:00:09: Wic, co robicie w Sewilli? 
02:00:12: Skoki spadochronowe. 
02:00:13: Naprawd? | - Tak. 
02:00:14: Wic, wyskoczylicie z samolotu i wyldowalicie w wizieniu? 
02:00:18: Mona tak powiedzie.
02:00:20: Tak oddzielnie, to co robicie? 
02:00:25: C, jestem brokerem finansowym.
02:00:27: W Londynie. 
02:00:28: Czowiek pienidzy.
02:00:31: A ty? 
02:00:32: Moja rodzina siedzi w brany budowlanej. 
02:00:35: Nic nie szkodzi. Kady popenia bdy. 
02:00:38: Zabawne. 
02:00:39: Jeste jego kserokopi.
02:00:45: A co z tob? 
02:00:48: Pisz. 
02:00:51: Co?
02:00:52: Jestem scenarzyst w reklamach.
02:00:55: Pisanie scenariuszy na reklamy jest dla nas jak bar.
02:00:59: Na przykad, ten obraz naley te do kogo innego. 
02:01:03: Czy moesz napisa co co nakarmi twoj dusz? 
02:01:07: Tak. 
02:01:13: Sir? 
02:01:14: Salman. 
02:01:16: Tak. Poczekamy na zewntrz. 
02:01:35: Twoje rce s bardzo podobne do moich. 
02:01:42: Usid. 
02:01:46: Mieszkasz sam? 
02:01:48: Nie. 
02:01:49: Mam on. 
02:01:51: Ale ona jest daleko std...w Paryu. 
02:01:53: Usid. 
02:01:57: A twoje...
02:01:58: ...dzieci? 
02:02:06: Czy kiedykolwiek wrcie do Indii? 
02:02:08: Tak. 
02:02:09: Byem tam cztery lata temu, kiedy zmara moja matka.
02:02:13: Przykro mi. | - Mam tam brata...
02:02:15: ...ale... 
02:02:18: ...nie lubimy si widywa.
02:02:25: Czsto o tobie mylaem.
02:02:29: To znaczy... 
02:02:31: ...e kiedy, gdzie moe si spotkamy. 
02:02:38: Ale nigdy nie pomylaem... 
02:02:40: ...e kiedy ci to powiem.
02:02:44: Po prostu powiedz prawd. 
02:02:48: Prawda...jaka jest prawda? 
02:02:52: A kady ma wasn wersj. 
02:03:00: Suchaj, miaem wtedy 25 lat.
02:03:05: Rahila bya kilka lat ode mnie modsza. 
02:03:09: Kiedy jeste mody, przyszo nie ma znaczenia. 
02:03:12: Bylimy po prostu dziemi. 
02:03:16: Pewnego dnia Rahila powiedziaa mi, e... 
02:03:21: ...spodziewa si dziecka. 
02:03:24: Nie byem gotowy na odpowiedzialno.
02:03:27: Teraz te nie jestem.
02:03:36: Wic...po prostu j porzucie? 
02:03:42: Myl, e moesz tak to uj.
02:03:51: Rahila chciaa rodziny, chciaa by matk. 
02:03:57: Miaem inne marzenia. Chciaem by artyst. 
02:04:00: Chciaem malowa....
02:04:02: ...podrowa po wiecie. 
02:04:05: Kochaem j, ale... 
02:04:08: ...ona podja swj wybr, a ja swj.
02:04:11: To wszystko. 
02:04:16: Dowiedziaem si o tobie w zeszym roku. 
02:04:23: Ale... 
02:04:25: ...ty zawsze o mnie wiedziae.
02:04:30: Czy nigdy mnie nie chciae? 
02:04:35: Mylaem, e tak bdzie lepiej. 
02:04:44: Prosie o prawd. 
02:04:48: C, oto ona.
02:04:52: Przykro mi, Imran. 
02:04:55: Nie, nie jest ci przykro.
02:05:01: Czy jest co, co mog dla Ciebie zrobi? 
02:05:05: Przeprosiny s wane, tylko wtedy, gdy pochodz std. 
02:05:32: "Kiedy chmury blu wyaniaj si na niebie."
02:05:35: "Kiedy cie smutku migocze."
02:05:39: "Kiedy za znajdzie drog do oka.*
02:05:42: "Kiedy strach utrzymuje przy yciu samotno."
02:05:46: "Staram si pociesza moje serce. Dlaczego paczesz-pytam."
02:05:51: "To jest jedyna rzecz, ktra nadaje sens memu yciu-odpowiadam."
02:05:55: "Te gbokie milczenie wewntrz."
02:05:57: "Zostao przekazane czasowi."
02:06:01: "Wszystkie historia maj w sobie troch alu." 
02:06:04: "Wszystkie zasugi maj w sobie troch soca."
02:06:08: "Nie potrzeba wody w twoich oczach." 
02:06:12: "W kadym momencie mona rozpocz nowe ycie." 
02:06:15: "Dlaczego pozwalasz im si lekceway?"
02:06:19: "Oh serce, dlaczego paczesz?" 
02:06:30: Dzie dobry... 
02:06:38: pisz, czy nie? 
02:06:40: Nie. 
02:06:50: Myl, e powinnimy jecha. 
02:06:55: Chodmy. 
02:06:57: Arjun... 
02:07:02: Naprawd mi przykro. 
02:07:29: Zobaczymy si w samochodzie. 
02:07:30: Tak. 
02:07:35: Co masz na myli mwic, e spae w samochodzie? 
02:07:37: To duga historia, kochanie.
02:07:40: Powiedz mi, co si stao? 
02:07:42: C, Imran tylko... 
02:07:46: Powiem ci pniej, ok? 
02:07:48: Dlaczego? Powiedz mi teraz, co si stao? 
02:07:50: Nie mog teraz ci tego powiedzie. Powiem ci, kiedy wrc.
02:07:53: Dlaczego si irytujesz? 
02:07:55: Dlaczego tak si dopytujesz? 
02:07:57: Dobra, zapomnij o tym. 
02:08:03: Patrz. 
02:08:04: To zaproszenie na lub. Widzisz? 
02:08:06: Czy nie jest wspaniae? 
02:08:08: Jestem taka szczliwa.
02:08:11: Oh, wysaam ci kilka propozycji garniturw.
02:08:13: Prosz, wybierz jeden. Dobra? Nie zapomnij. 
02:08:17: Dobra. 
02:08:20: Jeste tak daleko. 
02:08:23: Kochasz mnie, prawda? 
02:08:26: Tak. 
02:08:28: Wic przesta ze mn walczy.
02:08:30: Wszystko byo w porzdku zanim pojechae na te wakacje.
02:08:34: Kabir, tylko wr do domu. 
02:08:37: Dla mnie, rodziny, przyjaci. 
02:08:40: Moi przyjaciele s ze mn. 
02:08:42: Tak, wiem. Ale wiesz co mam na myli. 
02:08:56: Wszystkiego najlepszego.
02:09:04: Wszystkiego najlepszego droga Anjali. 
02:09:08: Wszystkiego najlepszego.
02:09:17: O mj Boe! 
02:09:19: Jest pikny! 
02:09:21: adny, prawda? | - Tak. 
02:09:24: Tanya? 
02:09:35: Co robisz, kochanie? 
02:09:37: Przepraszam, jestem bardzo szczliwa. 
02:09:39: Kabir owiadczy si Nataszy. 
02:09:41: Co? 
02:09:42: O mj Boe! 
02:09:44: Moge poczeka a twoja matka pokroi tort.
02:09:47: Kabir, jest to najlepszy prezent urodzinowy jaki dostaam w caym moim yciu! 
02:09:50: Kocham ci, synu. 
02:09:51: Jest niemiay! 
02:09:53: To podwjne wito. 
02:09:55: Jestem taka szczliwa. 
02:09:57: Teraz musisz na mnie mwi "mama". 
02:10:00: Szampana! 
02:10:04: Chod tu. 
02:10:07: Bardzo dobra decyzja. 
02:10:11: Jestem taka szczliwa. 
02:10:14: Kochanie, co si tam stao? 
02:10:17: Co masz na myli? | - Mam na myli... 
02:10:19: ...e ten piercionek... 
02:10:21: ...by dla mojej mamy. 
02:10:25: To jej prezent urodzinowy. 
02:10:27: To jest dla twojej mamy? 
02:10:29: Spjrz na to kochanie, to jest piercionek dla mam.
02:10:32: Co?
02:10:33: Dlaczego nic nie mwie? 
02:10:35: Prbowaem. 
02:10:36: Ale byli zachwyceni, krzyczeli i Tanya to ogosia.
02:10:41: Wic nie chcesz si ze mn oeni? 
02:10:44: Tu nie chodzi o ciebie. Jeszcze nie mylaem o maestwie.
02:10:50: Co mam powiedzie mojemu ojcu? 
02:10:57: Powiemy, e jeszcze pomylimy o tym...
02:11:00: ...i e potrzebujemy wicej czasu. To wszystko. 
02:11:02: To takie enujce. 
02:11:04: Przykro mi, kochanie. 
02:11:07: Wic nigdy nie bdziesz chcia si ze mn oeni? 
02:11:11: To nie tak. 
02:11:13: Jeli nie tak, to wytumacz mi jak! 
02:11:17: Naprawd ci kocham, Kabir, i nie...
02:11:20: Nie, nie...nie kochanie. Nie pacz. 
02:11:23: Nie teraz. 
02:11:31: Kabir... 
02:11:34: Czy mylisz powane o tym zwizku, czy nie? 
02:11:41: Wiesz co... 
02:11:53: Wyjdziesz za mnie? 
02:12:18: Kto tam? 
02:12:34: Obsuga hotelowa.
02:12:36: Laila? 
02:12:38: Cze! 
02:12:39: O mj Boe! 
02:12:41: Jeste tutaj...jak...mam na myli... 
02:12:43: Imran do mnie zadzwoni i baga, abym przyjechaa.
02:12:46: Wic przyjechaam. | -Imran? 
02:12:48: Wiedziaem. 
02:12:50: On jest moim najlepszym przyjacielem. 
02:12:54: Jestem...tak si ciesz, e tu jeste. 
02:12:58: Ciesz si, e jeste szczliwy.
02:13:02: Witam, moje papuki nierozczki.
02:13:05: Halo! 
02:13:06: Zaskoczony, Arjun? 
02:13:09: Dzikuj. 
02:13:10: Dobrze ci widzie. 
02:13:11: I ty. | - Hey wspaniaa. 
02:13:12: Te ci kocham. | - Mio mie ci z powrotem. 
02:13:15: Opalie si.
02:13:17: Ubieraj si, szybko! 
02:13:18: Wyjedamy o sidmej. | - Ok. 
02:13:19: Dwie minuty. | - Tsknie za mn?
02:13:20: Zawsze za tob tskni, kochanie. 
02:13:22: Gdzie jedziemy? 
02:13:23: To niespodzianka. Nie mog ci powiedzie kiedy on tu stoi. 
02:13:43: Co si dzieje? 
02:13:44: Co masz na myli? 
02:13:46: To San Fermin. 
02:13:47: ciganie si z bykami.
02:13:48: Naprawd? | - Nie wiedziae? 
02:13:49: Chodcie za mn... 
02:13:59: Jasna cholera! 
02:14:07: Czy ci ludzie s szaleni? Co oni robi? 
02:14:09: Samobjstwo. 
02:14:10: Czy nie dlatego tu jeste? 
02:14:22: Czuem, e to powinno by ostatnie dowiadczenie w naszej podry. 
02:14:25: To moe by ostatnie dowiadczenia naszego ycia! 
02:14:28: Przesta, Arjun. Chodmy co zje.
02:14:30: Chod.
02:14:31: Przepraszam. | - Stary jeste... 
02:14:32: Jestem godny! 
02:14:35: To nie jest sport ekstremalny.
02:14:37: Sprzeciw sdzio Sahab! 
02:14:39: Zgadzam si, e nie jest taki bezpieczny, jak normalny sport. 
02:14:41: I jest w niektrych krajach nielegalny. 
02:14:43: Ale zgodnie z Hiszpask tradycj i kultur... 
02:14:46: ...jest to dozwolone. 
02:14:47: I technicznie, zgodnie z nasz umow... 
02:14:49: ...musimy wybra jaki sport, pamitacie? 
02:14:52: Imran, to jest naprawd niebezpieczne.
02:14:53: Tak, takie byki mog nas zabi, ok? 
02:14:56: Bdziemy wisie na ich rogach jak kurczak tandoori na patyku! 
02:14:58: Wanie o to chodzi. 
02:15:01: Chcesz pozby si wewntrznego strachu? 
02:15:04: No to tu s nasze najgbsze obawy. mier. 
02:15:07: Spjrzmy prawdzie w oczy. 
02:15:08: Bo poza tym strach... 
02:15:10: ...oszukuje zwycistwo! 
02:15:11: Prosz, oszczd nam takich tekstw! 
02:15:13: Kole, zastanw si! 
02:15:15: Bez szkolenia, bez instruktorw. Tylko my, moi amigo! 
02:15:19: I byki bd za nami biega.
02:15:21: Jeli chcesz y...po prostu uciekaj! 
02:15:24: Laila, wiesz, czy jest tu gdzie jaki psychiatra? 
02:15:27: Poniewa nasz amigo cakowicie zwariowa! 
02:15:30: Bd na linii startowej jutro o sidmej rano. 
02:15:33: Z wami lub bez was.
02:15:41: Mam co dla ciebie, Imran. 
02:15:43: To od Nurii. 
02:15:47: To w jzyku hiszpaskim. 
02:15:49: Mio nie ma jzykw. 
02:15:51: Prawda. 
02:15:55: Myl, e powiniene jej co kupi. 
02:15:57: Masz absolutn racj. 
02:15:58: Chopaki, nastpny przystanek - zakupy. 
02:16:01: Idcie beze mnie, wracam do hotelu. 
02:16:04: Wszystko w porzdku? 
02:16:07: Tak.
02:16:09: Dowiemy si tego po tecie.
02:16:12: Tecie? 
02:16:14: Co ty na to, doktorze Oszust?
02:16:16: Grasz? 
02:16:17: Dawaj.
02:16:19: Powied pierwsz rzecz...
02:16:20: Znam zasady. Pytaj.
02:16:23: Czarny. | - Noc. 
02:16:24: Morze. | -Sony. 
02:16:26: Praca. | - Pienidze. 
02:16:28: Sex. | - Podoba mi si! 
02:16:30: Przyjaciel. | -Ty.
02:16:32: Maestwo. | - Rodzina. 
02:16:42: Co? 
02:16:45: Czy to wszystko? 
02:16:46: Starczy.
02:16:49: Mdrala... 
02:16:51: Uywasz na mnie mojego tricku? Po prostu powiedz czego chcesz. 
02:16:55: Dobra. 
02:16:57: Zawahae si na sowie "maestwo". 
02:17:00: I? 
02:17:01: Mwi tylko, e zawahae si na sowie "maestwo". 
02:17:09: Suchaj... 
02:17:11: Nie mam czasu na te bzdury. Do zobaczenia. 
02:17:18: Okay. | - Przepraszam, zaraz przyjd.
02:17:28: Kabir. 
02:17:35: Id! 
02:17:38: Kabir! 
02:17:40: Kabir...czowieku, zatrzymaj si! 
02:17:43: Co? 
02:17:45: Porozmawiaj z nami. Co si dzieje? 
02:17:47: Nic, naprawd. 
02:17:51: Kabir... 
02:17:54: Suchajcie, przykro mi, e straciem swj "super" styl.
02:17:58: Dlatego, e masz problem z maestwem? 
02:18:01: Tak myl, ju mi odwala. Nie wiem co si dzieje. 
02:18:04: To normalne, e jeste zdenerwowany.
02:18:07: Ale to nie jest zaaranowane maestwo. 
02:18:09: Tak, ale ona nie jest ju t sam osob, ktr spotkaem. 
02:18:13: Zmienia si, staa si zaborcza. 
02:18:15: Dziewczyna, ktr znaem bya utalentowan, niezalen projektantk wntrz. 
02:18:19: Lubia swoj prac. 
02:18:21: A teraz... 
02:18:22: ...poegnaa si ze swoj pasj...
02:18:25: ...i przeja moje ycie. 
02:18:27: Oczywicie, e chce mie partnerk, ale... 
02:18:29: ...chc mie swoje wasne ycie! 
02:18:31: "Dwa ciaa, jedna dusza", nic tego nie zaatwi.
02:18:46: Mog ci o co zapyta? | - Tak. 
02:18:49: Czy nie uwaasz, e owiadczye si jej zbyt szybko? 
02:18:52: Waciwie to nawet si jej nie owiadczyem.
02:18:54: Co? 
02:18:56: Kupiem piercionek dla mojej mamy jako prezent urodzinowy. 
02:18:58: Przed daniem go jej, pokazaem go Natashy, a ona pomylaa... 
02:19:02: ...e to by piercionek dla niej.
02:19:06: Czy ty zwariowa? | - Co robisz? 
02:19:08: Co mu si stao? | -Co mu si stao?
02:19:15: Nic dziwnego, e te wakacje byy dla ciebie takie wane.
02:19:18: To znaczy? 
02:19:20: Zasadniczo, chciae usysze od kogo innego, e nie powiniene si eni.
02:19:23: A poza nami, kto mgby ci to powiedzie?
02:19:26: Czy ty cakowicie zwariowa? 
02:19:28: Zaproszenia s ju wydrukowane. To nie jest czas na dramaty! 
02:19:31: Kabir. 
02:19:34: Wiemy, e Natasha jest wspania dziewczyn. 
02:19:36: I ty te to wiesz.
02:19:38: I oczywicie nie chcesz jej skrzywdzi. 
02:19:41: Ale zadaj sobie pytanie, czy naprawd chcesz si z ni oeni? 
02:19:45: Jeli nie, bd uczciwy wzgldem niej i siebie.
02:19:48: Oczywicie, e to bdzie bolao. Ale tak naprawd, to bdzie to dla was najlepsze wyjcie.
02:19:52: On ma racj, Kabir. | - Ale zobowizaem si. 
02:19:56: Wykrcasz si.
02:19:57: Nikt nie wyle ci przez to do wizienia. 
02:19:59: To nie jest takie proste. Nasi rodzice s w to zaangaowani. 
02:20:02: Rodzice? 
02:20:03: Stary, to jest twoje ycie. 
02:20:08: Nie rozumiecie.
02:20:10: Po prostu... 
02:20:12: Po prostu, dajmy sobie spokj, dobra? Przepraszam.
02:20:15: Kabir... 
02:20:20: Co za facet! 
02:20:39: Laila? 
02:20:44: Czemu krzyczysz? 
02:20:46: Dlaczego jeste tak daleko? 
02:21:02: Lepiej? 
02:21:04: Najlepiej. 
02:21:08: Ammi? 
02:21:10: Jak si masz? 
02:21:14: Spotkaem Salmana. 
02:21:23: Teraz wiem, dlaczego ty i Abu trzymalicie mnie od tego z daleka. 
02:21:29: Przykro mi, Ammi. 
02:21:33: Kocham ci. 
02:21:36: Ja te ci kocham, mj chopcze. 
02:22:14: *Trwao to chwil, ale...* 
02:22:22: *...teraz nauczyem si y.* 
02:22:31: *Bez pociechy z ez...* 
02:22:39: *...teraz nauczyem si y.* 
02:23:04: *Jest kto, kto sprawi, e odzyskaem zmysy.*
02:23:11: *Jak to si stao, e poszedem dalej.*
02:23:17: *ycie jest jak karawana.* 
02:23:24: *Dlaczego jeste samotny, mj przyjacielu?*
02:23:30: *Wied, e wszyscy jestemy tu razem.*
02:23:58: Pierwsza rakieta mwi, e bramy zostay otwarte. 
02:24:01: Druga rakieta mwi, e byki na nas lec. 
02:24:04: Uciekamy jak bdzie druga rakieta.
02:24:06: Druga rakieta. 
02:24:08: Oh San Fermin, prosz nas ochroni. 
02:24:12: Jeli umr... 
02:24:14: ...mj duch powrci i bdzie ci przeladowa.
02:24:16: Dlaczego mylisz o mierci? 
02:24:17: Pomyl, co bdziesz robi, jeli przeyjesz. 
02:24:24: Suchajcie... 
02:24:25: ...nowy pakt. 
02:24:27: Pakt "jeli przeyjemy".
02:24:30: Jeli wyjd std ywy, pozwol wam przeczyta moje wiersze. 
02:24:33: Dlaczego tylko wy? Po prostu je opublikujemy. 
02:24:37: Piszesz wiersze? 
02:24:38: Tak. 
02:24:41: Dobra. 
02:24:42: Jeli wyjd stad ywy... 
02:24:47: Dobra! 
02:24:48: Jeli wyjd std ywy... 
02:24:50: ...pojad z Lail do Maroka. 
02:24:52: Tak! 
02:24:53: Wanie to zrobi.
02:24:55: Co gorszego moe si sta? Zostan zwolniony?
02:24:57: Taa.
02:24:58: Kogo to obchodzi czowieku? 
02:24:59: Bd z ni i bd z ni y. 
02:25:01: Dobrze, mj bracie! 
02:25:03: Dalej, Kabir. 
02:25:06: Dobra. 
02:25:07: Jeli wyjd std ywy... 
02:25:12: Cholera ludzie. Bramy zostay otwarte! 
02:25:14: Kabir po prostu to powiedz. 
02:25:15: W porzdku, powied. 
02:25:24: Jeli wyjd std ywy, pojad do Londynu... 
02:25:27: ...i powiem Natashy, e...
02:25:39: Co powiesz?! Mw!
02:25:41: Dalej, Kabir! 
02:25:46: Dalej, Kabir.
02:25:48: Przepraszam, ale nie mog si z tob oeni!
02:25:52: Gratulacje! | - Uwaajcie! 
02:25:53: Gratulacje! | - Uwaajcie! 
02:28:37: "Jeeli nosisz niepokj w sercu." 
02:28:40: "Wiedz, e yjesz."
02:28:42: "Jeeli nosisz byskawic marze w oczach." 
02:28:44: "Wiedz, e yjesz."
02:28:47: "Tak jak podmuch wiatru, naucz si y wolno."
02:28:51: "Naucz si pyn jak fale, ktre tworz morza."
02:28:54: "Niech twoje ramiona s szeroko otwarte, aby w kadej chwili mg si powita."
02:28:58: "Niech kady moment da ci nowy widok na powitanie." 
02:29:02: "Jeeli nosisz cud w swoich oczach.* 
02:29:05: "Wiedz, e yjesz."
02:29:07: "Jeeli nosisz niepokj w sercu." 
02:29:11: "Wiedz, e yjesz."
02:29:14: Ponowne podzikowanie dla Javeda Akhtara za stworzenie piknych wierszy do filmu :)
02:29:18: *Tumaczenie Soneri*
02:29:21: Strona z najnowszymi napisami bollywood na chomiku Shabbo.
02:29:24: *W ramionach soca, powstanie nowe ycie.* 
02:29:27: *Z promieniami w naszym oddechu, i w naszym lnieniu gdy mwimy.*
02:29:31: *W ramionach soca, powstanie nowe ycie.* 
02:29:34: *Z promieniami w naszym oddechu, i w naszym lnieniu gdy mwimy.*
02:29:47: *Kiedy serce zaczo bi w rytmie innego serca.*
02:29:54: *Z nikd nowa myl odnalaza swoje stopy.*
02:30:02: *To ycie daje nam tylko jedn szans.* 
02:30:05: *Wic dlaczego nie kochamy go za wszystko co mamy.*
02:30:09: *Kto wie, na co mamy czeka.*
02:30:13: *Bo ycie jest tu i teraz.*
02:30:21: *To co byo do wczoraj tylko pragnieniem.*
02:30:29: *Dzisiaj jest tym co odnalelimy.*
02:30:36: *Rka w rk niech zawsze....* 
02:30:40: *...wdrujmy przez nasze przeznaczenie.* 
02:30:44: *Cay dzie i ca noc...* 
02:30:48: *...niech deszcze szczcie spadaj na wszystko co jest w zasigu wzroku.*
02:30:55: *W ramionach soca, powstanie nowe ycie.* 
02:30:59: *Z promieniami w naszym oddechu, i w naszym lnieniu gdy mwimy.*
02:31:02: *W ramionach soca, powstanie nowe ycie.* 
02:31:06: *Z promieniami w naszym oddechu, i w naszym lnieniu gdy mwimy.*
02:31:26: *Jeli potrafi dzierga codziennie na drutach nowy sen.*
02:31:30: *To moesz nazwa go yciem.* 
02:31:34: *Jeli potrafi poprowadzi ci now drog.*
02:31:38: *To moesz nazwa go yciem.* 
02:31:41: *Jeli potrafi flirtowa i lata, jeli potrafi krci i nabiera.*
02:31:44: *To moesz nazwa go yciem.* 
02:31:50: *W ramionach soca, powstanie nowe ycie.* 
02:31:52: *Z promieniami w naszym oddechu, i w naszym lnieniu gdy mwimy.*
02:31:56: *W ramionach soca, powstanie nowe ycie.* 
02:32:00: *Z promieniami w naszym oddechu, i w naszym lnieniu gdy mwimy.*
02:32:04: *Kiedy serce zaczo bi w rytmie innego serca.*
02:32:12: *Z nikd nowa myl odnalaza swoje stopy.*
02:32:16: *To ycie daje nam tylko jedn szans.* 
02:32:23: *W ramionach soca, powstanie nowe ycie.* 
02:32:27: *Z promieniami w naszym oddechu, i w naszym lnieniu gdy mwimy.*
02:32:31: *W ramionach soca, powstanie nowe ycie.* 
02:32:35: *Z promieniami w naszym oddechu, i w naszym lnieniu gdy mwimy.*
